Rosja to pomyłka historii. Wyrosła na zniewoleniu własnych mieszkańców, czy to w modelu carskim, sowieckim, czy też obecnym, stanowiącym połączenie obu, nie mniej skutecznie zakładającym ”kajdany na duszę”.

Wyrosła na pożeraniu państw, grup społecznych, narodów, nieustannych aktach (udanych, nieudanych, okresowo udanych), agresji wobec sąsiadów, organizowaniu terroryzmu na innych kontynentach, instalowaniu i wspieraniu krwawych kacyków, destabilizacji całych regionów, deprawacji części elit wielu krajów Zachodu, wprowadzaniu cywilizacyjnych i etycznych anty- standardów, na wciąż powracającym szantażu wobec właściwie całego świata.

Wyrosła na całkowitej bezwzględności, która pozwala jej hurtowo mordować własnych obywateli, gdy satrapa uzna to za wskazane. Tym bardziej nie ma żadnych skrupułów, by mordować obywateli innych państw. Pojmują tę rosyjską państwową specyfikę nieliczni sowietolodzy, ale polityczne elity Zachodu, mimo okresowych rytualnych fukań usilnie udają, że jej nie widzą. Zwłaszcza, że Rosja swą państwową propagandę opiera na hiper-kłamstwie i hiper-bezczelności nieznanej zachodniej cywilizacji i dlatego tak często wobec niej bezradnej.

Tak zdeprawowane potwory samooczyszczająca się międzynarodowa społeczność  wypluwa, jak wypluła niemiecki narodowy socjalizm. Ale Rosja jak dotąd wypluwana nie jest, utkwiła światu kością w gardle i obrasta paskudnymi wirusami, zarażając nimi cały organizm.

Taka Rosja to ponura pomyłka historii, która zostanie naprawiona, zatem to nie Ukraina, ale taka Rosja jest państwem tymczasowym. Nowe źródła energii szybko odbierają jej siłę i proces ten będzie przyspieszał. Zakompleksiony kagiebista Putin okazał się zbyt nieprzewidywalny, by Amerykanie mogli oprzeć się na nim, pilnując równowagi w rywalizacji z Chinami.

Gaz łupkowy i inne nowe sposoby pozyskiwania energii – mimo zmasowanego sabotażu licznych rosyjskich agentów wpływu i wsparcia Niemiec – tak bardzo zubożą Rosję, że – w obawie przed potężnym społecznym wybuchem - moskiewska elita usunie Putina. Walkę o sukcesję po nim wygra ten, kto zaoferuje nie wiarę w potęgę Rosji, ale w wiarę w mądrość Rosjan.

Bajka? Pogadamy za 3 lata.