Żenujące uwagi Migalskiego o publicznym karmieniu piersią. "Nie życzę sobie, by kobiety wyciągały nad moim talerzem cycek"

fot.youtube.pl
fot.youtube.pl

3 sierpnia przed gdańskim sądem rozpoczął się proces o swobodę karmienia piersią w restauracji. Młoda matka twierdzi, że w lokalu nie pozwolono jej swobodnie nakarmić dziecka piersią. Szefostwo restauracji odrzuca te zarzuty. Sprawa na tyle zaintrygowała byłego europosła Marka Migalskiego, że postanowił oznajmić światu, co myśli na temat publicznego karmienia piersią.

Marek Migalski przyrównał karmienie piersią do… „sikania i puszczania bąków”.

W sieci po tej wypowiedzi zawrzało…

serio? może od razu zamknijmy wszystkie kobiety w domu na pierwszy rok życia dziecka?

Co za głupie porównanie. Co może brzydzić lub oburzać w karmieniu dziecka?

—to najbardziej delikatne komentarze do wpisu byłego europosła na Twitterze.

Migalski nie poprzestał jednej na jednej wypowiedzi.

Swoje głębokie przemyślenie Migalski postanowił rozwinąć na Facebooku. Politolog napisał, że nie życzy sobie, by kobiety karmiły w restauracjach:

Pozwoliłem sobie na uwagę, że choć rozumiem racje matek, to jednak chciałbym, żeby one zrozumiały racje takich osób, jak ja, które nie życzą sobie, by kobiety wyciągały nad moim talerzem cycek

—ocenił.

Były europoseł zaznaczył też, że karmienie dziecka i puszczanie bąków to czynności tego samego rodzaju!

Karmienie jest czynnością naturalną i potrzebną dziecku oraz matce. Tak samo, jak dla innych puszczanie bąków, sikanie czy plucie. One też są naturalne i dobre dla organizmu.

Na Twitterze rozgorzała dyskusja.

Migalski aby wybrnąć z sytuacji Migalski napisał:

Najśmieszniejsze, że ja w sprawie karmienia piersią zajmuję umiarkowane stanowisko.

ann/Twitter.com/Facebook/com

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych