Wydawało się, że niebezpieczeństwo zalania sądów ideologią LGBTQ już minęło, ale okazuje się, że problem dopiero się zaczyna. Podczas, gdy cała Polska żyje Światowymi Dniami Młodzieży i czeka na Ojca Świętego, łódzki sąd z Widzewa postanowił wykazać się tęczową poprawnością polityczną. Po raz pierwszy w Polsce zapadł wyrok na przedsiębiorcę, który odmówił wykonania usługi homoseksualistom.

Sąd Rejonowy w Łodzi wyrokiem nakazowym uznał, że pracownik drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum, popełnił wykroczenie. Jest to pierwszy w Polsce wyrok wydany w sprawie dotyczącej ochrony osób LGBT w dostępie do usług

— donosi z dumą Kampania Przeciw Homofobii, która od początku pilotowała sprawę. Prawnego wsparcia udzielił jej także Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który skierował do Policji pismo nakłaniające do wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec drukarni.

Czym naraził się przedsiębiorca? Nie chciał swoją pracą przyczyniać się do promocji treści lesbijsko-gejowsko-biseksualno-transseksualnych. Wydawało się, że miał prawo. Żyjemy przecież w wolnym kraju, mamy wolny rynek. Łódzka drukarnia, po otrzymaniu materiałów mailem, odmówiła realizacji usługi w uprzejmym mailu:

Odmawiam wykonania roll up’u z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą.

Zleceniodawcy mogli udać się do innego wykonawcy, jednak wybrali drogę sądową. Ot, kolejny przykład pokazujący, że środowiska walczące o wolność i demokrację, na czele z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, nie są zdolne do uszanowania czyjejś wolnej decyzji.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa, który uznał odmowę pracownika drukarni za wykroczenie z art. 138 Kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym, jeżeli podmiot zawodowo zajmujący się świadczeniem usług umyślnie i  bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny. W tym przypadku grzywna nie była na szczęście zbyt uciążliwa. Sąd nakazał zapłatę grzywny w wysokości 200 zł. Jak będzie następnym razem? Niebezpieczna droga, prowadząca wprost do tęczowego totalitaryzmu, została właśnie otwarta. Miejmy nadzieję, że spotka się z odpowiednią reakcją właściwych organów.