Prawie 80 proc. sześciolatków rozpoczęło w tym roku szkolnym naukę w pierwszych klasach szkoły podstawowej - podało w czwartek Ministerstwo Edukacji Narodowej. Rok szkolny 2015/2016 jest pierwszym, kiedy obowiązek szkolny objął cały rocznik dzieci 6-letnich.

Od 1 września 2015 r. naukę w klasie I szkoły podstawowej rozpoczęło 536 763 uczniów, w tym 318 375 uczniów sześcioletnich - to dane przekazane ze szkół

— poinformowało MEN w komunikacie opublikowanym na stronie resortu edukacji.

Razem z sześciolatkami we wrześniu edukację szkolną rozpoczęły bowiem dzieci siedmioletnie, głównie urodzone w drugiej połowie roku, które w ubiegłym roku nie rozpoczęły obowiązku szkolnego.

Jak podkreśla MEN z danych uzyskanych z poradni psychologiczno-pedagogicznych oszacowano, że tylko ok. 91 tys. dzieci sześcioletnich uzyskało opinię o odroczeniu obowiązku szkolnego, co stanowi ok. 21 proc. całej populacji dzieci sześcioletnich.

Pozostała część dzieci sześcioletnich, tj. 79 proc. populacji tych dzieci, realizuje obowiązek szkolny

— czytamy w komunikacie.

Stopniowe obniżanie wieku obowiązku szkolnego z siedmiu do sześciu lat rozpoczęto w 2009 r. Przez pięć lat - do września 2013 r. - decyzję o tym, czy dziecko rozpocznie naukę w wieku sześciu czy siedmiu lat, podejmowali rodzice. 1 września tego roku po raz pierwszy do I klasy szkoły podstawowej poszedł obowiązkowo cały rocznik dzieci sześcioletnich, czyli urodzonych w 2009 r. Rok wcześniej - we wrześniu ub.r. obok siedmiolatków do pierwszych klas obowiązkowo poszła połowa rocznika sześciolatków.

Od samego początku wprowadzeniu obowiązku szkolnego dla sześciolatków towarzyszyły protesty części rodziców niegodzących się na tę zmianę. Za zniesieniem obowiązku szkolnego dla sześciolatków opowiada się też PiS.

Kandydatka na minister edukacji w rządzie Beaty Szydło Anna Zalewska zapowiedziała, że jest kilka spraw, którymi zamierza się zająć już w grudniu.

Na pewno już zadeklarujemy - w postaci zmiany ustawy - powrót do obowiązku szkolnego dla dziecka siedmioletniego

— powiedziała w tym tygodniu dziennikarzom w Sejmie.

Dodała, nie znaczy to, że jeżeli ktoś będzie chciał posłać do szkoły sześciolatka, będzie to zakazane.

bzm/PAP