Okazuje się, że wkład w kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego, choć tak bardzo przeszkadza politykom, czasem bywa doceniany.

Karolina i Tomasz Elbanowscy, twórcy Fundacji i Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców zostali nominowani do tytułu Człowiek Roku „Wprost”.

Choć posłowie zdecydowali o tym, by kolejny raz zniszczyć 300 tys. podpisów obywateli, którzy poparli projekt dający rodzicom prawo do decyzji, czy wysłać do szkoły dziecko sześcio-, czy siedmioletnie, państwo Elbanowscy znowu udowodnili, że mają niezwykłą zdolność do mobilizacji Polaków. A to u nas towar deficytowy

— tłumaczy nominację wprost.pl.

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Karolina i Tomasz Elbanowscy zostali wyróżnieni w plebiscycie Człowiek Wolności tygodnika wSieci. Wyróżnienie przyznano za to, że wolności i demokracji Elbanowscy przysłużyli się w sposób szczególny. Obudzili w rodzicach przekonanie, że mają prawo walczyć o dobrą edukację własnych dzieci i że warto się bić o ich przyszłość. Obudzili w rodzicach wiarę w sens oporu, gdy decyzje dotyczące dzieci są po prostu głupie.

Dajcie nam, rodzicom, wybór! Nie prosimy o przywileje, nie prosimy o pieniądze, nie prosimy o nic więcej, jak tylko żebyście dali nam nasze konstytucyjne prawo do decydowania o edukacji naszych dzieci

— mówiła w Sejmie Karolina Elbanowska podczas czytania obywatelskiego projektu „Rodzice chcą mieć wybór”.

Był to kolejny projekt obywatelski, który koalicja PO-PSL butnie wyrzuciła do kosza, nie licząc się z wolą obywateli.

Choć Elbanowscy przegrali kolejne polityczne bitwy, pokazali rodzicom, że jednak mogą oni mieć wielki wpływ na wychowanie własnych dzieci i nigdy nie mogą na tym polu składać broni. Bo rodzicem jest się przez całe życie, a ministrem czy nawet politykiem tylko się bywa.

Z ostatniej batalii stoczonej z przedstawicielami władzy o dzieci chyba wszystkim zapadło w pamięć te 60 sekund z sejmowego wystąpienia Karoliny Elbanowskiej, która odpowiadała na pytania posłów: