Rozumiemy, że po środowym zamachu w Paryżu na redakcję „Charlie Hebdo” telewizje mają problemy z ludźmi, którzy mogliby sensownie skomentować to dramatyczne wydarzenie. Ale chyba jednak są granice. Oto Jerzy Owsiak na antenie tvn24 porównywał zamach we Francji do… krytyków jego i jego fundacji.

Czy to czas na wyjaśnianie albo budowanie tolerancji? My w Polsce nie mamy tego problemu, ale musimy uważać na nienawiść i budować tolerancję. Kto może powiedzieć więcej o nienawiści niż ja, Jurek Owsiak, facet, który się z nią spotyka?

— dopytywał Owsiak na antenie tvn24.

Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy tłumaczył, że brak poszanowania do ważnych symboli, postaci i instytucji może przynieść podobny efekt co we Francji.

Nienawiść może przejść w tę stronę – że możemy tych ludzi nie szanować… Tak jak o Polakach się mówiło źle, zniżając ich na Zachodzie do ludzi, którzy zawłaszczają cudzą własność…

— tłumaczył.

Owsiak podkreślając, że nie powinno się żartować ani z Mahometa, ani z Matki Boskiej, zwracał jednak uwagę, że w Polsce mamy podobny problem z „nadużywaniem wolności”.

Ten problem także może być nasz. Trudno mi przywoływać moje doświadczenia, gdzie wolność słowa może być także moim nadużyciem… Kiedy prawo polskie nie nadąża za tym, co się dzieje w dziedzinie hejterstwa. Podobny problem jest we Francji, choć całkiem nieporównywalny…

— oceniał.

I dodawał:

To jest ten czas – czy to jest znak czasów? Oby to była sytuacja, z którą możemy dać sobie radę… Żeby to nie było skierowane przeciwko islamowi, tylko islamistom…

— mówił.

Jego zdaniem Polacy powinni zwrócić uwagę na falę hejterstwa. Także wobec WOŚP i jej szefa.

Ja mogę być wyznacznikiem mówienia o tym, że to bardzo boli. Niech jednak ktoś się pochyli nad tym, także w Polsce, czy pewne rzeczy dopuszczamy czy nie

— urwał.

wwr, tvn24