Gazeta Wyborcza” podsumowała 25 lat Fundacji Batorego - założonej w maju 1988 roku przez amerykańskiego finansistę George’a Sorosa.

Dlaczego komuniści zgodzili się na powołanie Fundacji? Według „GW”:

Miliarder Soros był dla władz PRL - kraju na krawędzi bankructwa - cennym gościem. Na rozmowie z gen. Wojciechem Jaruzelskim spędził dwie i pół godziny. Generał obiecał Sorosowi zgodę na utworzenie w Polsce fundacji, która prowadziłaby działalność na rzecz otwartego społeczeństwa.

W ciągu ćwierćwiecza, podaje „Gazeta”, Fundacja wydała na działalność 403 mln zł, wypłaciła 15,2 tys. dotacji oraz ufundowała 5,8 tys. stypendiów.

Według Fundacji - nie ma ona sympatii politycznych:

Zawsze dbaliśmy o to, żeby wysyłać na stypendia ludzi o bardzo różnych poglądach: z lewicy i z prawicy - dodaje Ewa Kulik [z Fundacji Batorego]. - Jednym z pierwszych stypendystów był Wojciech Cejrowski. Stypendystami byli także Jarosław Gowin i Adam Glapiński [polityk związany z Porozumieniem Centrum, potem z PiS].

Prawicowe stypendia to jednak raczej rodzaj zasłony dymnej, która ma przesłonić prawdziwe cele Fundacji, jasno i wyraźnie wspierającej budowę „nowych Polaków”. I tak np., jak podaje „GW”, to Fundacja „dała pieniądze na założenie pierwszych w Polsce gender studies”.

Władze fundacji krytykę opisują tak:

Fundacja ma politycznych wrogów, głównie na skrajnej prawicy - mówi Aleksander Smolar. - Kiedyś przeciw nam prowadziło ostrą kampanię Radio Maryja. Byliśmy przez te środowiska często postrzegani jako przedstawiciele wrogich, obcych sił, masonerii, plutokracji, które knują przeciw Polsce.

A więc - samo dobro. Kładą się spać i budzą myśląc o Polsce i jej powodzeniu.

Prej