Warszawski Ratusz jak zwykle w awangardzie wspierających polski sport! Ostatnio Hanna Gronkiewicz Waltz i jej zastępca Jarosław Jóźwiak zaproponowali Ministerstwu Sportu i Turystyki, by resort przeniósł się do zdewastowanej rudery, w jaką przez nieudolność miejskich urzędników, zamienił się obiekt warszawskiej Skry.

Ministerstwo Sportu i Turystyki w połowie przyszłego roku musi przenieść swoją siedzibę z gmachu przy ul. Senatorskiej 14. Kończy się umowa najmu, a w zabytkowym budynku nie sposób przeprowadzić niezbędnych remontów i adaptacji. Ministerstwo wysłało więc grzecznościowe zapytanie do warszawskiego Ratusza, czy ten w swych zasobach, nie posiada przypadkiem jakiegoś lokum. Odpowiedź była wyjątkowo szydercza. Dwór Hanny Gronkiewicz - Waltz zaproponował rozsypującą się ruderę warszawskiej SKRY.

W odpowiedzi na (…) pismo w sprawie nieruchomości zlokalizowanych w części centralnej Warszawy, które mogą zostać przeznaczone na siedzibę Ministerstwa Sportu i Turystyki proszę o rozważenie zlokalizowania siedziby (…) w zabudowie stadionu lekkoatletycznego RKS SKRA, bądź w innej części terenu zwyczajowo nazywanego SKRA (…)

– pisze wiceprezydent Jarosław Jóźwiak i niczym „wujek dobra rada”, jak tylko może, zachwala całkowicie zdewastowany obiekt.

O zdanie na temat tej pogardliwej propozycji ratusza zapytaliśmy szefa resortu Witolda Bańkę.

Wiceprezydent Jóźwiak odpowiedział nam, byśmy się przeprowadzili na… Skrę. (…) Propozycję otrzymaliśmy z radą, że właśnie tam możemy zaadoptować sobie obiekt i przenieść naszą siedzibę. Niebywałe…

– mówił w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka.

O ruderze, w którą przez wieloletnie zaniedbania, zamieniła się SKRA stało się głośno kilka dni temu, gdy Anita Włodarczyk zdobyła złoty medal na IO. Hanna Gronkiewicz-Waltz jak zwykle pospieszyła z gratulacjami.

Triumfatorka plebiscytu na najlepszego sportowca stolicy, sportowa twarz Warszawy @AnitaWlodarczyk zdobyła złoty medal w #Rio2016

– napisała na TT Prezydent Warszawy.

Jeden z dziennikarzy natychmiast wytknął HGW hipokryzję i przypomniał, że chwalona przez prezydent Warszawy Anita Włodarczyk, od lat walczyła z ratuszem o to, by uratować SKRĘ. W pismach do Hanny Gronkiewicz-Waltz, olimpijka, przypominała HGW, że ta, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie zwolniła klubu z bardzo wysokich opłat.

Widać więc, że zrozumienie dla problemów i bolączek, które trapią polski sport jest wśród urzędników HGW bardzo duże. Może więc sami przeniosą część swoich biur do zdewastowanych budynków SKRY?

WB