Prezes partii rządzącej nie ponosi żadnej odpowiedzialności za nic w Polsce, oprócz wewnętrznej odpowiedzialności przed partią. Odpowiedzialność za to, co dzieje się w Polsce ponosi premier rządu, prezydent, marszałek Sejmu, to są osoby, które można w razie złamania prawa pociągnąć do odpowiedzialności

— zaznaczył Kijowski.

Jak zapowiedział, jeżeli prawo w Polsce nie będzie dalej przestrzegane KOD będzie kontynuował protesty, domagać się publikacji wyroków TK i przestrzegania konstytucji.

Pod Trybunałem pikietowało także kilkanaście osób ze stowarzyszenia Niezłomni, przewodniczył im działacz opozycji demokratycznej w PRL Adam Słomka. Zgromadzeni wyrażali krytyczne głosy pod adresem TK, mieli ze sobą duży transparent ze zdjęciem pięciu sędziów TK, w tym prezesa Andrzeja Rzeplińskiego i napisem: „30 lat wiernej służby, od stanu wojennego, po dziś dzień”.

fot. PAP/Tomasz Gzell
fot. PAP/Tomasz Gzell

TK orzekł w czwartek, że kilkanaście przepisów nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym jest niezgodnych z konstytucją. TK w 12-osobowym składzie uznał za niekonstytucyjne m.in.: zasadę badania wniosków w kolejności wpływu, możliwość blokowania wyroku pełnego składu przez czterech sędziów nawet przez pół roku, zobowiązanie prezesa TK, by dopuścił do orzekania trzech sędziów wybranych przez obecny Sejm, wyłączenie wyroku TK z 9 marca z obowiązku urzędowej publikacji, zapis, że prezes TK „kieruje wniosek” o ogłoszenie wyroku do premiera.

Część sprawy TK umorzył. TK nie uznał całej ustawy za niekonstytucyjną ze względu na wadliwy tryb jej uchwalenia - jak chciała N i PSL oraz RPO. Zdanie odrębne do wyroku złożyli sędziowie: Piotr Pszczółkowski, Julia Przyłębska i Zbigniew Jędrzejewski.

(PAP)/ems