Niepowtarzalne wynurzenia Kopacz w "Wyborczej": Podkomisja MON? "Chodzi o chęć zemsty". Nowoczesna? "Ryszard Petru nie jest Tuskiem". PiS? "Upaja i upija się władzą"

fot. ansa
fot. ansa

Ewa Kopacz już wie:

Celem podkomisji [do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej] jest udowodnienie tezy o zamachu i odwrócenie uwagi od bieżących problemów państwa

mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Przede wszystkim jednak atakuje PiS za kształt programu 500plus. 

PiS obiecywał w kampanii, że da 500 zł na każde dziecko. Zdajemy sobie sprawę, że robią to, zwiększając deficyt i podnosząc podatki, co może negatywnie wpłynąć na gospodarkę. Ale choćbyśmy stawali na głowie, to PiS dzięki większości, którą ma w parlamencie, i tak przeprowadzi ten projekt. A skoro tak, to chcemy, by dotrzymał wyborczej obietnicy i dał pieniądze wszystkim rodzinom; by rozdał je sprawiedliwie i nie dzielił dzieci na lepsze i gorsze

—przekonuje i tłumaczy, że elektorat PO „chce liberalnej gospodarki, ale i wrażliwości społecznej.”

Przez ostatnie osiem lat więcej zrobiliśmy w polityce rodzinnej niż jakakolwiek inna partia. Ale nie jesteśmy liberalnymi cyborgami, które będą tylko pilnować państwowej kasy

–- zapewnia b. premier.

Kopacz odnosi się też do głośnej wypowiedzi Beaty Mazurek nt. Samotnych matek.

To było obraźliwe dla kobiet. Nie można kobiet traktować instrumentalnie i mówić im: będziesz miała więcej dzieci, to się załapiesz na zasiłek. To, czy Polki będą miały drugie, trzecie i piąte dziecko, będzie zależało od tego, jakie im stworzymy warunki do tego, by decydowały się na dziecko. Na pewno nie można ich kupić za 500 zł. Trzeba dać im pracę, mieszkania, stworzyć miejsca w żłobkach i przedszkolach.

—przekonuje, oskarżając PiS, że cofając reformę szkolnictwa ws. sześciolatków utrudnia dostęp do przedszkoli dla dzieci trzyletnich..

W sprawie powołanej przez MON podkomisji ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej Ewa Kopacz ma wyrobioną opinię.

Podkomisja została powołana tylko po to, by udowodnić tezę, którą politycy PiS z panem Macierewiczem na czele postawili sobie już pięć lat temu, że w Smoleńsku był zamach. Chodzi o chęć zemsty. Żeby pokazać, że to nie był wypadek, katastrofa lotnicza, tylko że to był wybuch, zamach, bo takie słowa padają, a skoro tak, to trzeba wskazać też winnych

-– wyjaśnia czytelnikom „Wyborczej”.

I dodaje:

Celem podkomisji jest udowodnienie tezy o zamachu i odwrócenie uwagi od bieżących problemów państwa.

Tam zginęło 96 osób. Wmawianie dzisiaj ich rodzinom, bo tym ma się zająć ta podkomisja, że w samolocie doszło do wybuchu, rozgrzebywanie żalu i nieszczęścia w imię tego, by udowodnić swoje polityczne racje, jest niehumanitarne

– oskarżycielsko stwierdza Kopacz.

Tłumacząc się ze swoich słów o przekopaniu ziemi na terenie katastrofy na metr w dół – mówi natomiast:

Przekazałam tylko informację, którą usłyszałam w Moskwie, gdy zwożono worki ze szczątkami naszych kolegów. Można oczywiście dostawać za wszystko. Najwięcej dostałam za to, że tam byłam i widziałam to, co widziałam. 

Eksszefowa Platformy usiłuje przekonać też, że jej partia podniesie się jeszcze z wyborczej klęski.Jej zdaniem radość przeciwników i rywali – jest przedwczesna.

Mamy 138 posłów, senatorów, doświadczonych ludzi, którzy mają - wbrew temu, co się mówi - energię i zapał oraz wierzą w to, że możemy odzyskać zaufanie obywateli, i będziemy to robić. Skończyliśmy wybory lidera. Teraz zaczynamy walkę o zaufanie Polaków

–- deklaruje i obiecuje sukcesywne odzyskiwanie poparcia. Najwyraźniej nie ma jednak pewności, czy pozostanie wiceprzewodniczącą partii przy Grzegorzu Schetynie.

Wcześniej czy później Grzegorz Schetyna zdecyduje, jaki ma być skład zarządu krajowego. Miałam z nim rozmowę i mam wrażenie, że oprócz tego, że jest bardzo konkretny i umie zorganizować pracę, to dotrzymuje słowa. Zwykle zresztą mówił z niechęcią o ludziach, którzy tego słowa wobec niego nie dotrzymywali

– mówi Kopacz tłumacząc, że chce zajmować się w sejmie sprawami zdrowia i koordynować prace przy konstruowaniu gabinetu cieni.

Ale jeśli się okaże, że będzie inna decyzja, to proszę mi wierzyć, że w parlamencie można znaleźć pracę. Wszędzie można służyć wyborcom

– dodaje.

cd na następnej stronie

12
następna strona »

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych