Kwaśniewski próbował kilkakrotnie przejąć SLD, co mu się nie udało również dlatego, że ludzie widzieli za nim cień „Gazety Wyborczej”

— mówi Leszek Miller w rozmowie z Łukaszem Warzechą na łamach najnowszego numeru „wSieci”.

Leszek Miller, były przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej w wywiadzie komentuje obecną scenę polityczną w Polsce. Mówi również o tym, w którym miejscu znajduje się obecnie lewica, szczególnie w kontekście ostatnich wyborów.

Dzisiaj wydaje mi się, że gdybyśmy startowali samodzielnie, przeskoczylibyśmy próg 5 proc., ale wynik byłby poniżej naszych ambicji

— mówi Leszek Miller.

Bylibyśmy jednak w Sejmie, a to znaczy dużo. Ponad milion wyborców nie ma swojej reprezentacji w parlamencie. Jak mówi prof. Kołodko: „Sejm bez lewicy to jak mańkut bez lewej ręki”.

W trudnej sytuacji znalazł się nowy przewodniczący SLD:

Ma bardzo trudną sytuację, bo po raz pierwszy Sojusz nie ma swojej reprezentacji w Sejmie. Jesteśmy natomiast w Parlamencie Europejskim. SLD ma jednak dalej spory potencjał, a w wyborach na szefa partii udział członków Sojuszu był większy niż w analogicznych wyborach w PO

Najciekawszy wątek dotyczy jednak problemu fali imigrantów i uchodźców, która zalewa Europę.

Europę zalewają imigranci, którzy wcale nie chcą się integrować. Chcą, żeby Europa dostosowała się do nich, nie odwrotnie. Ja tego pewnie nie dożyję, ale pan być może tak - może nadejść moment, gdy trzeba będzie walczyć z bronią w ręku na ulicach europejskich miast, żeby zachować naszą tożsamość. Na razie oglądamy budowanie konia trojańskiego na oczach zdumionych Trojan i w dodatku za ich pieniądze

— przekonuje były premier.

Leszek Miller - obrońca chrześcijańskiej tożsamości Europy. Kto by pomyślał” - komentuje słowa byłego szefa SLD prowadzący wywiad Łukasz Warzecha.

Proszę bardzo - może mnie pan tak kwalifikować. Chciałbym, żeby Polska była dla nas dobrą ojczyzną, a Europa dostatnim i bezpiecznym domem

— ucina.

svl