Anna Maria Anders, córka gen. Władysława Andersa, która została mianowana przewodniczącą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa powiedziała w programie „Dziś wieczorem” (TVP Info), że zależy jej na przypominaniu chwalebnych kart dziejów Polski, zarówno historii jej ojca jak i Żołnierzy Wyklętych.

CZYTAJWNIEŻ: Anna Maria Anders u boku Beaty Szydło. Będzie przewodniczącą Rady Pamięci Walk i Męczeństwa i pełnomocnikiem rządu do spraw dialogu międzynarodowego

Będę się starała, żeby to był wielki sukces. Bardzo zależy mi na tym, aby ludzie pamiętali o gen. Andersie, o bohaterach, o II Korpusie, o siłach zbrojnych na Zachodzie. Zajmuje się uroczystościami i pomnikami od kilku lat

— powiedziała przewodnicząca Rady.

Jakby ktoś mi powiedział 5 lat temu to co ja robię, że zostanę ministrem, to bym w ogóle nie uwierzyła. Nie znałam, Polski i jakoś stopniowo tak się stało. Jestem dumna, szczęśliwa i pozytywnie nastawiona

— przyznała Anders.

Rozmówczyni Danuty Holeckiej podkreśliła, że zmienia się podejście ludzi do historii II wojny światowej i dziejółw powojennych.

Wydaje mi się, że jesteśmy na dobrej drodze. Byłam w Gdyni na festiwalu poświęconym Żołnierzom Wyklętym, byłam na Powązkach na pogrzebie. Wydaje mi się, że stopniowo ten temat staje się popularny. Będę starała się, żeby to poprzeć, żeby coraz więcej się o tym mówiło. Powinniśmy zastanowić się o jakimś dobrym filmie. Marzę o hollywoodzkim filmie o moim o ojcu, o jego żołnierzach, o Żołnierzach Wyklętych, bo uważam, że to bardzo tragiczne

— mówiła Anna Maria Anders.

Gość TVP Info odniósł się również do roli Związku Radzieckiego i Rosji.

Chodzi o to, żeby powstały filmy dokumentalne. Jeśli nie uda się zrobić filmu hollywoodzkiego, to filmu telewizyjnego. Czytałam ostatnio 2-3 książki po angielsku pisane przez potomków ludzi więzionych na Syberii. Oni piszą, że boli ich, że ten okres był do pewnego stopnia zapomniany. Wydaje mi się, że teraz jest to bardziej popularne, żeby o tym mówić. Mój ojciec mówił, że cień Rosji padł na świat. Przeżył nieprawdopodobnie Jałtę. Ten cień Rosji w dalszym ciągu jest. Wszyscy obawiają się, że coś jest niedyplomatyczne, że ktoś coś niewłaściwie powie

— powiedziała Anders.

To w dalszym ciągu trudny temat. Mamy Putina, który jest bardzo sprytnym politykiem i wydaje mi się, że ludzie zdają sobie z tego sprawę. Boją się, bo nie wiedzą, co się stanie. Nie możemy się bać. Ja się nie boję tak jak mój ojciec. Nie boję się krytycyzmu

— zaznaczyła.

Stopniowo jest coraz lepiej, sami chodzimy na uroczystości Powstania Warszawskiego. Ile jest młodych ludzi! Marsz Sybiraków w Białymstoku – coraz więcej młodych osób. Na Monte Cassino tysiące harcerzy którym przecież nikt nie kazał tam być. Moim celem jest to, co mojego ojca – edukacja i młodzi ludzie. On uważał, że to przyszłość! Ciesze się, że jest tak wiele młodych osób. Dla mnie to wielkie wzruszenie, że młodzi ludzie podchodzą, proszą o autograf i mówią o swoich pradziadkach, którzy byli w wojsku. Młodych trzeba zainteresować historią. Nasza historia jest bardzo smutna, a zarazem bardzo ciekawa

— podkreśliła córka gen. Andersa.