Bez inwokacji. Polacy z Ukrainy powinni zwrócić się do Angeli Merkel. Wówczas Ewa Kopacz ich zaprosi

Fot. PAP/Turczyk
Fot. PAP/Turczyk

Takie zdania pisze się ze smutkiem, a nawet z poczuciem klęski. Ale napisać je trzeba, bo są one tylko pokwitowaniem dzisiejszej polskiej rzeczywistości. Całkowite i bezprzykładne lekceważenie Polaków zamieszkujących niebezpieczne rejony Ukrainy przynosi wstyd nie tylko rządowi, ale też nam wszystkim, bo widać, że nie potrafimy z nim się uporać.

W tej sytuacji Polakom zamieszkałym na Ukrainie pozostaje tylko zwrócić się o pomoc do Angeli Merkel. Jej interwencja może przyspieszyć przyjazd naszych rodaków do Ojczyzny, bo przecież ich życie i zdrowie jest zagrożone w nie mniejszym stopniu niż życie uciekinierów z Serbii. Premier Kopacz kiepsko słyszy prośby i apele płynące z Ukrainy, natomiast ma wspaniale wyostrzony słuch na sugestie, czy wręcz polecenia wysyłane z Berlina poprzez Brukselę, albo i bezpośrednio. Rodacy z Ukrainy, nie piszcie do Ewy Kopacz, bo to prawie to samo, co na Berdyczów. Piszcie do Berlina. Pal licho wstyd i upokorzenie, ważny jest skutek!

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych