Niechlubni bohaterowie afery taśmowej na listach Platformy? „Kopacz ma się czego bać”

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Wygląda na to, że zbliżające się wybory parlamentarne mogę doprowadzić do kolejnego poważnego konfliktu wewnątrz Platformy Obywatelskiej. Ośmiu z siedemnastu członków zarządu partii rządzącej może nie znaleźć się na listach wyborczych. Politycy nie mają jednak zamiaru składać broni.

Chodzi o osoby, które zostały nagrane przez kelnerów w warszawskich restauracjach. Zdecydowanymi przeciwnikami ich obecności na listach są Hanna Gronkiewicz-Waltz i Grzegorz Schetyna.

Jak podaje „Fakt”, prezydent Warszawy namawia Kopacz do konsekwencji, ponieważ jej zdaniem nie można robić z wyrzuconych ministrów wyborczych lokomotyw,  a z kolei szef MSZ nie chce, by jedynką w jego regionie był Jacek Protasiewicz.

Grzegorz i jego współpracownicy chcą, żeby poddali się oni ocenie wyborców, ale z ostatnich miejsc na listach

— mówi tabloidowi jeden z polityków PO.

Politycy, którzy znaleźli się w niełasce, nie mają jednak zamiaru składać broni. Wielu z nich przewodzi poszczególnym regionom i to właśnie oni będą przedstawiać szefowej partii listy wyborcze do akceptacji.

Kopacz ma się czego bać, bo kampania prezydencka, w której regiony nie chciały uczestniczyć, była bolesną nauczką

— podkreśla jeden z działaczy mazowieckiej Platformy.

gah/Fakt

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych