Szefowa okręgowej komisji wyborczej w Jeleniej Górze jest przekonana, że wybory w pierwszej turze wygra Bronisław Komorowski. Tłumaczyła to przedstawicielom komisji obwodowych w czasie kursów organizowanych przed wyborami prezydenckimi – dowiedział się portal wPolityce.pl. Do skandalicznej sytuacji doszło pod koniec kwietnia.

Skandaliczną sytuację w Jeleniej Górze potwierdza nam Andrzej Łuczak, który jest pełnomocnikiem PiSu odpowiedzialnym za delegowanie członków komisji wyborczych.

Uczulałem członków komisji, z którymi miałem kontakt, żeby dopytywali jak będzie wyglądała druga tura wyborów. Niektórzy członkowie komisji sygnalizują, że w dniu drugiej tury nie będą mogli pracować w komisjach

— tłumaczy portalowi wPolityce.pl Łuczak.

To, czego członkowie komisji się dowiedzieli, budzi niepokój.

W czasie szkoleń zapoznawczych w gminie, 20 kwietnia, przedstawiciele lokalnych władz jednak mówili: jaka druga tura? Dajcie spokój…

— mówi nasz rozmówca.

Dodaje, że to go zdziwiło. Uczulał więc tym bardziej, żeby tej sprawy pilnowano. Jak wskazuje Łuczak do sprawy wrócono na kolejnym szkoleniu, dla przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji obwodowych.

Tym razem szkolenie prowadziła Ewa Szymańska-Habzda, która jest przewodniczącą Okręgowej Komisji Wyborczej w Jeleniej Górze. To jest członek wojewódzkiej komisji wyborczej, działająca od lat i od lat zajmująca się również szkoleniami. Ta Pani wprost pytana, jak poradzić sobie z członkami, którzy nie mogą zasiadać w komisji w czasie drugiej tury, odpowiedziała: proszę państwa, drugiej tury nie będzie, wygra ten, który jest obecnym prezydentem

— relacjonuje nasz rozmówca. Dodaje, że informacje o reakcji Ewy Szymańskiej-Habzdy zupełnie go zaskoczyły.

Łuczak dodaje, że osoby, które były obecne w czasie szkolenia i słyszały wypowiedź sędzi, były przekonane, że mówiła ona na poważnie, że tu nie ma miejsca na żart.

Odebrałem kilka sygnałów po tym szkoleniu, ludzi wzburzonych tym, co mówiła pani sędzia. Jej słowa odebrano na serio. Osoby, które były na miejscu, przyznawały, że były zszokowane. Mam z kilku źródeł informacje, że takie słowa padły. Oczywiście, gdy dzwoniłem w tej sprawie do PKW usłyszałem, że nic takiego nie miało miejsca

— tłumaczy nam Łuczak.

Dodaje, że w jego regionie od dawna są problemy z działaniami PKW. Również w czasie wyborów samorządowych widać było wiele nieprawidłowości wyborczych. Nieprawidłowości w tej sprawie zostały zgłoszone do prokuratury.

Czytając relacje ze szkolenia i słów Szymańskiej-Habzdy rodzi się pytanie, jak wielu członków PKW ma takie podejście? Ilu ludzi odpowiedzialnych za rzetelne wybory już wie, że prezydent Komorowski wygra?

Bronisław Komorowski od wielu dni zachęca: zakończy wybory w pierwszej turze! Czyżby jednak był to apel do komisji wyborczej?

KL