Dla każdego coś miłego… Bronisław Komorowski w jeden dzień pojawił się u seniorów, przytulił się do harcerzy i zatroszczył o stażystów.
Ubiegający się o reelekcję prezydent spotkał się z seniorami w Nieporęcie k. Warszawy. Szef sztabu wyborczego Komorowskiego Robert Tyszkiewicz podkreślił przy tej okazji, że - jakby inaczej - problemy ludzi starszych to jeden z priorytetów dla urzędującego prezydenta.
Spotkanie w Nieporęcie nad Zalewem Zegrzyńskim nieopodal Warszawy miało charakter wyborczy - przynajmniej tego nie ukrywano. Prezydent zjadł śniadanie z grupą tamtejszych seniorów.
Tyszkiewicz przypomniał, że seniorzy z Nieporętu gościli u prezydenta w 2011 roku.
I teraz w ramach rewanżu zaprosili go na spotkanie w ramach kampanii wyborczej, aby wyrazić mu poparcie i życzenia. Było to więc takie bardzo miłe, sympatyczne, ciepłe, pełne dobrych emocji spotkanie
— powiedział Tyszkiewicz.
Jak podkreślił, Komorowski sprawy seniorów - ich aktywności, przyszłości, miejsca w społeczeństwie - uznaje za jedną z najistotniejszych spraw państwa.
Prezydent, tak jak dotychczas, będzie wzmacniał aspiracje tych środowisk tak, aby pozostawały aktywne i – jak to określił – jak najdłużej dawały społeczeństwu jak najwięcej ze swego doświadczenia
— zaznaczył szef prezydenckiego sztabu wyborczego.
Prezydent pomyślał też o młodszym pokoleniu. Spotkał się z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.
Świat jest pełen różnych postaw. Częściej mówi się, że +człowiek człowiekowi wilkiem+, że rządzą „wilcze prawa”, jest ostra konkurencja, wiele złych myśli i intencji w stosunku do innych, ale my, harcerze (…) staramy się przeciwstawiać tym wilczym prawom, nasze harcerskie prawo - „harcerz harcerzowi bratem”
— mówił Komorowski podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim.
Jak podkreślił, harcerze budują w sobie przekonanie, że „przy wszystkich różnicach i odmiennościach, trzeba szukać tego, co ludzi łączy, a nie tego, co dzieli”.
Zaczynając od siebie, szukamy tego, co harcerzy łączy
— dodał Komorowski.
Jak powiedział, ludzi w życiu dzieli m.in. naturalna potrzeba konkurowania, rywalizacji i jest to „rzeczą normalną”.
Byle temu towarzyszyło przekonanie, że naszym wielkim zadaniem, które wynika z marzenia, by świat stawał się lepszy, jest podtrzymanie braterstwa
— powiedział prezydent.
Życzył harcerzom, by odczuwali braterstwo w każdej chwili swojej służby.
Ponieważ całe życie polega na tym, by równoważyć to, co jest konkurencją, z tym, co jest wspólne
— przekonywał Komorowski.
Jak zaznaczył, jest przekonany, że więcej rzeczy ludzi łączy niż dzieli.
Trzeba zawsze zaczynać od siebie. My, harcerze wiemy o tym dobrze, świat się zmienia zaczynając od siebie, od swojego otoczenia
— dodał prezydent.
Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, Komorowski wiele lat działał w harcerstwie. W czasie studiów był instruktorem harcerskim i organizatorem turystyki pieszej i kajakowej. W harcerstwie poznał swoją żonę Annę.
Dzień Myśli Braterskiej to święto przyjaźni obchodzone co roku przez harcerzy i skautów na całym świecie w rocznicę urodzin twórcy skautingu, Roberta Baden-Powella. W spotkaniu brali udział przedstawiciele Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, Stowarzyszenia Harcerskiego i Skautów Europy.
Komorowski miał w poniedziałek pracowity dzień, bo poza seniorami i harcerzami zajął się… stażystami.
Kariera zawodowa nie może być pewna sama w sobie, ona musi być zdobywana, tak jak się zdobywa doświadczenie; staż to szansa - przekonywał podczas inauguracji 20. edycji konkursu „Grasz o staż”, która odbyła się w Pałacu Prezydenckim.
Staż i nauka w ramach praktycznego kontaktu z zawodem, z firmą, z problemem, są pewnie tak stare jak sama praca. Forma odbywania stażu, cel odbywania stażu, ale także pewien styl relacji między miejscem, między właścicielem firmy a stażystą - mam nadzieję, że się zmienia w sposób istotny
— podkreślił Komorowski.
Prezydent życzył młodym ludziom, by z możliwości odbywania stażu wynieśli jak najwięcej korzyści. Wyraził przekonanie, że powinny być to korzyści obustronne. Jak zaznaczył, idea stażu polega nie tylko na tym, że poznaje się firmę, jej szefa, pracowników i problemy, ale też daje się siebie poznać.
Obie strony poznają się wzajemnie, oceniają, szukają tego, czy w przyszłości będzie im po drodze; trochę jak w małżeństwie
— zaznaczył.
Według prezydenta idea stażu „wymaga ciągłej dbałości, ciągłego wzbogacania, szukania rozwiązań”.
Pod tym względem nie tylko się wiele w Polsce zmieniło, ale wiele możemy się nauczyć od innych, bo w wielu krajach to są całe systemy. Szwajcaria jest chyba takim krajem, który ma to doprowadzone do perfekcji
— podkreślił Komorowski.
Wyraził satysfakcję, że w programie „Grasz o Staż” od pięciu już lat, czyli od rozpoczęcia przez niego pierwszej kadencji głowy państwa, uczestniczy także Kancelaria Prezydenta i stwarza młodym ludziom możliwość zdobywania praktycznych umiejętności zawodowych.
„Grasz o staż” to konkurs organizowany przez gazetę Adama Michnika oraz „PwC”, który pozwala studentom i absolwentom zdobywać pierwsze doświadczenia zawodowe.
ZOBACZ PREZYDENTA WŚRÓD SENIORÓW, HARCERZY I STAŻYSTÓW:
Coraz bliżej do wiosny, także do wyborów prezydenckich. Bronisław Komorowski najwyraźniej przebudził się ze snu zimowego…
JUB/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/234907-plonie-ognisko-i-szumia-knieje-druh-bronislaw-jest-wsrod-nas-wsrod-seniorow-i-stazystow-rowniez-zobacz-zdjecia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.