Przewodniczący NSZZ „S” Piotr Duda uważa, że zakończony podpisaniem protest górników był wielką lekcją pokory dla rządzących.
Zapowiedział, że ostateczna decyzja o tym czy podpisane porozumienie zostanie zaakceptowane zależy od górników, którym będzie ono zaprezentowane.
O tym będą decydować górnicy, którzy siedzą pod ziemią. Najważniejsze jest nielikwidowanie tych kopalń. To zostało osiągnięte. Gdyby nie to - porozumienie nie zostałoby podpisane.
— stwierdził w rozmowie z TVN 24.
To wielka lekcja pokory dla rządu i koalicji. Chcieli nas przestawić jako związkowe pasibrzuchy. To się nie udało. Dzisiaj są wszyscy razem . Rząd nie miał wyjścia - jak podpisać to porozumienie. Nie wiem, czy Ewa Kopacz się przestraszyła, Do tej sytuacji w ogóle nie powinno dojść. Ktoś musi za to zapłacić, że górnicy siedzieli pod ziemią - tyle dni.
— mówił Duda. Na pytanie, czy podpisanie porozumienia z rządem oznacza, że odwołane zostanie pogotowie strajkowe, odpowiedział., że o tym zadecydują szefowie związków, którzy spotkają się we wtorek.
. Co dalej - zobaczymy. Stoją w kolejce kolejarze, pielęgniarki, lekarze, energetycy. Być może to początek a nie koniec.
ansa/TVN 24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/230065-piotr-duda-to-byla-wielka-lekcja-pokory-dla-rzadu-i-koalicji