Martwi mnie to, że polska młodzież jest tak mało zainteresowana polityką. Z demokracją jest tak: albo o nią walczysz, albo ją stracisz.

— mówi Syn Leopolda Tyrmanda, amerykański ekonomista i publicysta Matthew Tyrmand w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Zbliża się Nowy Rok, nadszedł więc czas na podsumowania. Czy 2014 był dobrym rokiem dla Polski pod względem politycznym i gospodarczym?

Matthew Tyrmand: Zdecydowanie nie. To nie był dobry rok dla Polski. Mafijna dyktatura, która rządzi Polską udowodniła bowiem dobitnie w mijającym roku, że może robić co chce, czyli okradać 40 milionów Polaków i pozostać całkowicie bezkarna. Afera goniła aferę i nikt nie poniósł za to konsekwencji. Afera taśmowa to dla mnie jeden z najgorszych skandali politycznych ostatnich 25 lat. I to na skalę europejską. A sprawa całkowicie ucichła. Media mainstreamowe zresztą od początku nie widziały powodu, by o tym informować. To hańba. Takich spraw było więcej. Choćby kwestia OFE. Nacjonalizacja, a raczej kradzież oszczędności przyszłych polskich emerytów. Pamiętam dobrze, to było jeszcze w listopadzie 2013 r., kiedy rząd Platformy ogłosił zamiar nacjonalizacji OFE. Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę. A oni to zrobili. I nikt się temu nie przeciwstawił. Do tego dochodzą ewidentnie sfałszowane wybory samorządowe. Polska jest nowoczesnym europejskim krajem, a oni nie umieją głosów liczyć? A jeśli ktoś kwestionuje wyniki, to odpowiedź rządu brzmi: „wrzucić go do więzienia!” I ten cholerny Pendolino. Pociąg przeznaczony dla elit biznesowych, w którym nie ma wifi? I który nie może jeździć za granicę? Trzeba być Platformą, by coś takiego dokonać. Nie, to nie był dobry rok, ani dla polskiej gospodarki, ani dla polskiej demokracji.

Sądząc po pełnych zachwytu artykułach w zagranicznej prasie, myli się pan w swej ocenie. Wszystkie, z niemieckimi na czele, ogłosiły, że Polska dokonała ogromnego skoku cywilizacyjnego i jest liderem w regionie. Donald Tusk został nawet nagrodzony za to stanowiskiem „króla” Europy. Mieszka pan w USA, może wie pan zatem, dlaczego zachodnie media przez cały rok ignorowały niepokojące sygnały płynące z Polski?

Rządząca Polską mafia umiejętnie manipuluje mediami, także zagranicznymi, by wyrobić sobie pozytywny wizerunek. Na dodatek niektórzy z jej członków wyrośli w mediach, w opozycyjnych mediach. Weźmy choćby takiego Sikorskiego. Spędził niegdyś sporo czasu w Waszyngtonie. Wykładał w Cato Institute, libertariańskim think tanku i mają tam o nim do dziś bardzo dobre mniemanie, bo nie mają pojęcia o aferach, w które był zamieszany w ostatnich latach. Uważają go za antykomunistycznego ideologa, usytuowanego zdecydowanie na prawo od centrum. Kiedy im więc mówię, że stał się skorumpowanym oszustem, jego żona zresztą nie jest żadną dziennikarką, tylko propagandystką, są zdziwieni i pytają: „dlaczego ja nic o tym nie wiedziałem?”. Bo polski rząd ma swoich ludzi w zagranicznych mediach, którzy dbają o to, by propagandowy przekaz także i tam się zgadzał. Weźmy choćby brytyjski tygodnik „The Economist”. Czytałem tam więcej głupot o Polsce w ciągu ostatniego roku, niż byłem sobie w stanie w najśmielszych snach wyobrazić. Zero faktów, zero liczb, zamiast tego długie na kilometry brednie polityków PO. Oni od początku grali swoimi zagranicznymi koneksjami i tak było też w mijającym roku. Jeśli chodzi więc o poziom manipulacji i propagandy nie różnią się znacząco od Sowietów. Goebbels byłby z nich dumny. Jeśli zaś chodzi o rzekomy skok cywilizacyjny i gospodarczy rozwój Polski to niektórzy może i wierzą w statystyki NBP. Ja do nich nie należę. To kupa bzdur. Doradzam polskim przedsiębiorcom i wiem, że wielu z nich chce stąd uciec. Powinny powstawać nowe firmy, a zamiast tego się zwijają. Tylko dlatego, że powtarza się ciągle, że Polska jest krajem przyjaznym biznesowi, nie oznacza, że to prawda. Czyny polityków PO często zaprzeczają ich słowom. A po czynach ich poznacie. Bo kłamią za każdym razem, gdy otwierają usta. Oni niszczą Polskę, zamiast ją budować.

Kreśli pan dość ponury obraz minionego roku. Może więc 2015 będzie lepszy. Czekają nas w końcu wybory prezydenckie i parlamentarne…

Może być lepiej, ale tylko pod warunkiem, że Polacy pozbędą się tej skorumpowanej mafijnej kliki. Z powodu wysokiego poziomu korupcji grozi Polsce recesja. Tym gangsterom jest zdecydowanie zbyt wygodnie. A moim zdaniem powinni się obawiać. Wyborców. Polityków należy często wymieniać. Inaczej za bardzo przywiązują się do władzy i dbają głównie o własne interesy, kombinując jak dalej utrzymać się na stołkach. Wiem, że debata publiczna nie jest zbyt rozwinięta w Polsce. To jest związane z systemem dwupartyjnym, który wynika z systemu finansowania partii politycznych. Nie ma miejsca na mniejsze ugrupowania, na nowe partie. Osobiście nie jestem wielkim fanem PiS, ale należy za wszelką cenę pozbyć się tych złodziei u władzy. Więc, mimo zastrzeżeń chciałbym wezwać Polaków, by skorzystali z okazji i zagłosowali na partię Kaczyńskiego. Dajcie im szansę. Z PO daleko nie zajdziecie. Polsce jest pilnie potrzebna zmiana. I powinna ona nastąpić właśnie w 2015 r. Martwi mnie to, że polska młodzież jest tak mało zainteresowana polityką. Z demokracją jest tak: albo o nią walczysz, albo ją stracisz.

Rozmawiała Aleksandra Rybińska

—————————————————————————————————-

Kup świąteczne wydanie tygodnika „wSieci” a otrzymasz w prezencie bardzo praktyczny kalendarz biurkowy na 2015 rok.

Więcej na: http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html