Piechociński: Gdyby na czele PO stał nadal Tusk, to mechanizm znużenia byłby większy. NASZ WYWIAD

fot.ansa/wPolityce.pl
fot.ansa/wPolityce.pl

wPolityce.pl: Panie premierze ogłasza pan triumf PSL-u, ale to jednak PiS wygrywa wybory. Także na wsi. Czy z punktu widzenia partii rządzącej to nie jest niepokojące?

Janusz Piechociński, wicepremier, prezes PSL: Nie triumf. Zwycięstwo. PSL wygrał wśród rolników z wynikiem 40 proc. I dziękuję rolnikom, że w tej trudnej sytuacji potwierdzili, że warto dla nich pracować stale, a nie tylko tak jak PiS przybiegać do nich przed wyborami. A pomiędzy się nie interesować. Takie jest spektrum wyborów i zrobimy wszystko, żeby na wybory parlamentarne także wieś odbić PiS-owi.

A tak szczerze, nie pojawiła się Panu w tyle głowy myśl, że po wyborach parlamentarnych – może trzeba będzie zmienić koalicjanta?

Koalicje zawiera się po wyborach. Ja jestem po wyborach 2011 r. w tym gabinecie. Polska stoi wobec niesamowitych wymagań i dzisiaj jakiekolwiek perturbacje w parlamencie, w rządzie – niosą z sobą bardzo wiele zagrożeń. Nie tylko ze względu na sytuację na Ukrainie.

Czy wynik wyborów zmienia w jakiś sposób relacje w koalicji rządowej? PSL ma sukces, PO – porażkę..

Nie. Ja jestem konsekwentny i uważam, że jestem przywódcą nowego typu. Było tak i 20 – go czerwca, kiedy wybuchła słynna afera podsłuchowa  i później… Doprowadziłem do tego, że nikt z głównych aktorów tej afery po stronie PO - nie znalazł się w rządzie. Żaden z tych podsłuchanych ministrów. Ale równocześnie mam świadomość, że przewidywalność polityki, stabilność rządu, parlamentu, stabilność koalicji jest wartością, która przekłada się i na inwestycje i na polski eksport na szacunek dla Polski i Polaków i w Europie iw świecie. I myślę, że to jest jedno z praźródeł dobrego wyniku Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Co pana zdaniem pogrążyło Platformę?

Myślę, że mniejsza niż kiedykolwiek dotąd aktywność kandydatów, którzy przyzwyczaili się do tego, że Platforma wygrywa telewizją centralną.

A odejście Donalda Tuska miało wpływ na jej wynik?

Sądzę, że gdyby na czele PO stał nadal Tusk, to mechanizm znużenia byłby większy, a wiara działaczy terenowych, że Tusk im wygra wybory jeszcze bardziej widoczna.

Ewa Kopacz dobrze poprowadziła tę kampanię?

Była wyjątkowo pracowita, staranna i ofiarna. Wiem, bo wygospodarowywała dosłownie ostatnie minuty, żeby się ze mną w tych ostatnich miesiącach spotykać i rozwiązywać sprawy rządowe.

Co należy zrobić z PKW, które znów nie poradziło sobie z liczeniem głosów? Nie czas na zmianę kierownictwa?

Znaleźć lepszego informatyka. To nie jest rola dla samej PKW w jej konstytucyjnym kształcie, tylko dla informatyków, którzy czytali specyfikacje, dokonywali zakupów sprzętu i oprogramowania. Widać wyraźnie, że firmy usługowe sobie z tym nie poradziły.

Rozmawiała Anna Sarzyńska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych