Żadne prawybory! Kaczyński na prezydenta! Już się skończyły zapasy i pudru i gnojówki

fot.pis.org.pl
fot.pis.org.pl

… niech Polacy mają jasny wybór – państwo prawdziwe, czy teoretyczne. Naprawa Rzeczypospolitej, czy trwanie sitwy i kamieni kupa…

Prawybory są kuszące, ale dajmy sobie z nimi spokój. Kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Rzeczypospolitej powinien być Jarosław Kaczyński.

Po pierwsze – start Kaczyńskiego stworzy czytelny wybór – kto za naprawą państwa, a kto za sitwą i kamieni kupą. I ten wybór ma być już w wyborach prezydenckich, nie dopiero w parlamentarnych. Chcesz zmian, chcesz państwa prawdziwego - głosuj na Kaczyńskiego, a potem na Prawo i Sprawiedliwość.

Nie chcesz zmian, nie przeszkadza ci sitwa, korupcja, państwo teoretyczne, kręcenie lodów… - twój wybór, głosuj na Komorowskiego i na Platformę. Tylko pamiętaj, że Komorowski i Platforma to jedno i to samo grzęzawisko.

Polacy zasługują na ten czytelny i przede wszystkim prawdziwy wybór. Zasługują na coś więcej, niż konkurs piękności kandydatów i ich małżonek. Zasługują na wybór przyszłości narodu i państwa. Naszej przyszłości, a jeszcze bardziej naszych dzieci.

Po drugie – tylko start Kaczyńskiego, polityka jednoznacznego i wyrazistego, może udaremnić oszustwo, że Komorowski to nie Platforma, że jest spoza układu obecnej władzy. A przecież Komorowski i Platforma to jedno. Żyrował i notyfikował całą politykę Platformy i PSL-u. Podpisywał wszystkie ustawy, włącznie z wydłużeniem wieku emerytalnego. Nie tylko żyrandol obsługiwał i Platformie przyświecał, ale i parasol nad nią trzymał.

Żeby Polacy dobrze to zrozumieli, naprzeciw Komorowskiego powinien stanąć Jarosław Kaczyński.

Po trzecie - tylko Kaczyński może wygrać z Komorowskim. W tej konfrontacji już niczego nowego nie wytoczą z arsenału obłudy. Komorowskiego już bardziej nie upiększą, a Kaczyńskiego już bardziej nie obrzydzą. Już się skończyły zapasy i pudru i gnojówki. Już nie wygrają ani strachem, ani śmiechem, bo ich strach stał się śmieszny, a ich śmiech - żałosny.

W 2010 roku, mimo straszliwej nagonki, której produktem, okazał się Cyba, Kaczyński przegrał nieznacznie, 47 do 53 procent. Wtedy Platforma górowała jednak nad PiS-em, a dziś jest odwrotnie. Owszem, Komorowski wciąż bryluje w rankingach zaufania, ale przy urnach Polacy staną przed prawdziwym wyborem - za trwaniem sitwy, czy za naprawą państwa. I z pewnością wybiorą naprawę, pod warunkiem, że w wyborach prezydenckich będzie jasny przekaz: Kaczyński i PiS – to naprawa, Komorowski i PO – to dalsze topienie się w bagnie. I chociaż chodzenie po bagnie wciąga, to większość Polaków chciałaby już z niego wyjść. ..

Jestem przekonany, że Kaczyński wygra wybory prezydenckie, jeśli w nich wystartuje, a wtedy w wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość może nawet osiągnąć większość konstytucyjną…

Jest jeszcze jeden, szczególny powód – realizacja testamentu politycznego Lecha Kaczyńskiego, zawartego w słowach wypowiedzianych 3 maja 2009 roku, na ostatnim Jego święcie 3 Maja, następnego już niestety nie doczekał… - będę czynił wszystko, żeby państwo polskie było silne, żeby potrafiło ochronić najsłabszych, żeby wszyscy byli równi wobec prawa i żeby zawsze zwyciężała uczciwość…

Panie Prezesie, warto być Polakiem, warto być prezydentem, warto wypełnić ten szczególny testament..

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych