Groteska MEN: rodzice szturmują poradnie psychologiczne, by uchronić 6-latki od przymusowego poboru do szkół, a Kluzik-Rostkowska zadowolona…

fot. profil J. Kluzik-Rostkowskiej na Facebooku
fot. profil J. Kluzik-Rostkowskiej na Facebooku

Rodzice sześciolatków desperacko bronią swoich dzieci przed objęciem przymusową edukacją w szkołach. Oblężenie przeżywają poradnie psychologiczno-pedagogiczne w całym kraju, gdzie uzyskać można „odroczenie” obowiązku szkolnego, niczym niegdyś poboru do wojska.

Rodzice nie chcą posyłać 6-latków do szkół. O kilkaset procent wzrosła liczba osób zdobywających dla swoich dzieci opinie o braku gotowości szkolnej

– pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak podaje gazeta, w Warszawie odroczenie w poradniach uzyska co piąty 6-latek, Krakowie co czwarty, a ponad setka stoi tam jeszcze w kolejce.

Brak zaufania i niechęć do pomysłów resortu edukacji są tak duże, że pomimo wieloletniej akcji propagandowej i realnych zmian w placówkach, brakuje akceptacji rozwiązań. Gdy rodzicom nie udało się wywalczyć cofnięcia reformy, załatwiają sprawę tylnymi drzwiami

-– podkreśla „DGP”.

Co na to minister edukacji?

Nie znam systemu szkolnego, który zostawiałby całkowitą dowolność. Reforma budzi zrozumiałe emocje, jak wszystko, co nowe. Szanuję odczucia rodziców, którzy mają wątpliwości, ale przez ostatnie lata wiele się zmieniło. Proponuję rodzicom, by sami sprawdzili, jak przygotowana jest ich szkoła

-– radzi zadowolona Joanna Kluzik-Rostkowska.

Minister nie ma zamiaru powstrzymywać branki do szkół. Jedyną szansą pozostaje… odroczenie poboru.

JUB/”DGP

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych