Zaremba dla Stefczyk.info: Zupełnie nie rozumiem sytuacji, kiedy w kampanię przeciw filmowi Glińskiego włącza się tygodnik „Wprost”. Ten sam tygodnik rocznicę Powstania Warszawskiego uczcił podobizną Myszki Miki

fot. filmweb.pl
fot. filmweb.pl

Nie twórzmy frontów tam gdzie ich nie ma, wystarczą te, które istnieją realnie - pisze Piotr Zaremba na portalu Stefczyk.info, odnosząc się do dyskusji nad nową ekranizacją "Kamieni na szaniec" w reżyserii Piotra Glińskiego.

 

Nie martwi mnie ta wielka debata. Rozumiem, że na przykład harcerze czekający przez lata na obraz upamiętniający swoich patronów mają prawo do własnych wyobrażeń. I że chcieliby aby film był ilustracją ich poglądów i wychowawczych zaleceń.

- pisze Zaremba. Publicysta przyznaje:

Też wolałbym aby w tym filmie bohaterowie byli odrobinę bardziej harcerscy. Bliżsi tym z „Akcji pod Arsenałem” Jana Łomnickiego. Paradoksalnie tamten film nakręcony w schyłkowych czasach Gierka był bliższy specyficznemu pastelowemu klimatowi z książki Aleksandra Kamińskiego. „Ostrzejszy”, bardziej nastawiony na epatowanie młodością i przygodą obraz Glińskiego ma go mniej.

Zaraz jednak zastrzega:

Ale kiedy słyszę jednego ze znaczących harcerzy mówiących, że film Glińskiego jest „antyharcerski i antyinteligencki” zastawiam się, czy oglądaliśmy to samo dzieło. Rozumiem emocje, ale film Glińskiego wydaje mi się przepojony fascynacją rycerską kulturą, rycerskim klimatem tamtej Polski, której już niestety nie ma.

Wydaje mi się też, że te spekulacje wiodą nas na manowce, zwłaszcza że ogromna większość Polaków filmu jeszcze nie widziała. Zdążyłem już poznać zaskakujące interpretacje. Ktoś twierdzi, że film jest pochwałą młodzieńczej brawury każącej walczyć na oślep, bez przygotowania. Ktoś przeciwnie, opowiada, że Gliński pokazując brak przygotowania tamtej młodzieży wykazuje bezsens walki. A może ani jedno, ani drugie – może po prostu pokazana jest prawda, czyli walka prowadzona w maksymalnie trudnych warunkach, z przeróżnymi pytaniami i dylematami, z rozterką i zwątpieniem, ale przecież z poszukiwaniem jej uniwersalnego sensu.

 

Cały tekst przeczytasz na portalu Stefczyk.info

 

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych