Prezydent Ukrainy pospiesznie opuścił wczoraj Kijów. Podobno zdążył zabrać ze sobą najcenniejsze rzeczy przed wylotem do Charkowa. Dziś rano ochrona wpuściła demonstrantów na terytorium Meżyhiria, prywatnej rezydencji prezydenta Janukowycza, która dotychczas była jednym z najlepiej strzeżonych obiektów w kraju. To, co zobaczyli Ukraińcy, przechodziło ich wyobrażenia. Ujrzeli obraz żyjącego w irracjonalnym przepychu dyktatora.

Podkijowska posiadłość ma 140 hektarów. Na jej terenie znajdują się oczka wodne, sauna, klub sportowy, korty tenisowe, zoo, egzotyczny sad, wodospad z grotą oraz tak zwany „domek klubowy”, jak określał sam Wiktor Janukowycz ogromną 5-kondygnacyjną willę, która miła jakoby służyć gościom rezydencji.

 

 

Zdjęcia z rezydencji trzy lata temu opublikował kijowski tygodnik „Korrespondent”. Dzisiaj Ukraińcy mogli obejrzeć ją na własne oczy i przekonać się jak bezlitośnie byli okradani przez swojego prezydenta.

ansa / mall

 

ZOBACZ ZDJĘCIA Z REZYDENCJI JANUKOWYCZA: