Dlaczego kilka miesięcy przed emeryturą zwolniono z pracy Jadwigę Chmielowską i czy to zemsta jej politycznych przeciwników? Odpowiedź na takie pytania nie jest jednoznaczna. Bo być nie może.

Jej przyjaciele i zwolennicy od kilku dni dmą w surmy bojowe, alarmując że „Chmielowską zwolniono z pracy w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, gdzie pracowała od 2001 roku”.

Ryszard Surmacz na tym portalu nakreślił wspaniałą sylwetkę Jadwigi Chmielowskiej w artykule: Kim jest Jadwiga Chmielowska? Ona rozumuje, o zgrozo, kategoriami jagiellońskimi, romantycznymi i niepodległej II RP, a więc tymi, które dziś nie są „po linii i na bazie”

Z kolei czytając artykuł na jednym z portali, poczułem się jak na Białorusi:

Jadwiga Chmielowska – obrońca ,,Polskiego Śląska” i jego historii. Przykład wielkiego patriotyzmu i odwagi. Już powinno się stawiać pomniki na jej cześć, a tu zwalnia się z pracy. Nie rozumiem. Tak czy inaczej wstyd – piszą sygnatariusze podpisujący petycję. - Żądamy natychmiastowego cofnięcia zwolnienia p. Jadwigi Chmielowskiej z pracy!! Zwolnienie Jej jest zwykłym chamstwem z politycznym dnem – podkreśla wielu ludzi. – To jest oburzające jak w Polsce traktuje się ludzi, niezależnie od wieku. W szczególności jeśli chodzi o ludzi zasłużonych, ta buta i chamstwo w wykonaniu białych kołnierzyków zakrawa na kpinę. Czyżby zapomnieli, że dzięki takim ludziom jak pani Jadwiga mają wolny kraj? Szkoda, że panoszą się bez umiaru, ograniczając przestrzeń do życia tym którzy nie zważając na koszty przetarli tym „bezmózgowcom” drogę do tzw. kariery – piszą w e-mailach do redakcji portalu Pressmix ludzie podpisujący petycję.

Lubię znać prawdę. Dlatego nie zaufałem kolportowanej, przez niewątpliwie przychylne Chmielowskiej portale informacji. Poszedłem na skróty. Mogłem, bo znałem z lektury wspomnianej petycji wersję wydarzeń „a la Jadwiga Chmielowska”.

Nie mam zamiaru rozstrzygać, kto ma rację. Nie jestem samobójcą, na dodatek eufemistycznie to stwierdzając, nie zawsze jest mi z Chmielowską „po drodze”, czego wyrazem jest mój pozew o ochronę dóbr osobistych złożony przeciwko skarbniczce SDP. Pozew, czyli proces cywilny, a nie karny z artykułu 212 kk.

Zadałem pocztą elektroniczną kilka pytań Gabrieli Lenartowicz, prezes WFOŚiGW w Katowicach, w którym pracowała Chmielowska. Niech zatem przemówią dokumenty. Piotr Biernat, rzecznik WFOŚiGW w Katowicach w mailu do mnie wysłanym w imieniu prezes Lenartowicz, tłumaczy powody zwolnienia Chmielowskiej. Mail długi, publikuję bez skrótów, bo szczegóły są ważne:

Nieprawdą jest, iż w Funduszu doszło do wypowiedzenia stosunku pracy w tzw. przedemerytalnym okresie ochronnym. Pani Janina Jadwiga Chmielowska - zatrudniona w WFOŚiGW w wymiarze połowy etatu - została zawiadomiona przez pracodawcę o rozwiązaniu stosunku pracy na podstawie art.53 §1 pkt 1 ppkt. b) Kodeksu Pracy tj. po upływie ustawowych terminów długotrwałej niezdolności pracownika do pracy. Taki tryb rozwiązania stosunku pracy jest naturalną, zgodną z prawem i powszechnie od lat znaną polskim pracownikom konsekwencją długotrwałej niezdolności do pracy. Ostatni okres nieprzerwanego pobierania zasiłku chorobowego oraz świadczeń rehabilitacyjnych  przez Panią Janinę Chmielowską wyniósł 361 dni. Zgodnie z art.53 §5 Kodeksu Pracy każdy pracownik może po ustaniu przyczyn długotrwałej niezdolności do pracy zwrócić się do pracodawcy o ponowne zatrudnienie. WFOŚiGW w Katowicach stosuje wobec wszystkich pracowników te same, zgodne z prawem reguły. Postępowanie wobec Pani Janiny Jadwigi Chmielowskiej nie stanowi wyjątku w tym zakresie.

W opanowanej przez Platformę Obywatelską instytucji Jadwiga Chmielowska pracowała od 2001 roku. Pracowała, mimo że wpływy w tej instytucji miał np. SLD, potem AWS, PiS czy RAŚ. Można naturalnie dziś doszukiwać się teorii spiskowej.

Chmielowska jest chora. Czy jest skazana na korzystanie z płatnej opieki lekarskiej? Jak wynika ze stanowiska przekazanego przez rzecznika WFOŚiGW w Katowicach, Jadwiga Chmielowska ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej.

Zgodnie z ustawą o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa ubezpieczenie chorobowe działa również po ustaniu stosunku pracy. To samo dotyczy ubezpieczenia zdrowotnego

pisze Piotr Biernat.