Czy partia rządząca w obawie przed przegraniem wyborów samorządowych ma ochotę „pogmerać” w ordynacji wyborczej? O takich próbach pisze „Rzeczpospolita”.

Według dziennika, który powołuje się na anonimowego informatora z zarządu PO, chodzi o zmianę granic okręgów wyborczych w głosowaniu do sejmików wojewódzkich.

Pojawiają się pomysły, żeby zmienić zapisy ordynacji w wyborach samorządowych. Wprowadzenie wyborów do rad miast w okręgach jednomandatowych, a także bezpośrednie wybory marszałków województw, są mało realne, bo zostało niewiele czasu.

- cytuje „Rzeczpospolita” działacza Platformy.

Nawet w krajach wysokiej kultury politycznej pojawiają się pokusy „pomocy” sobie w wyborach, przez ugrupowania, które czują oddech konkurencji na swoich plecach. Jednak otwarcie jest to traktowane jako wynaturzenie, bo przypomina działania w krajach, gdzie demokracja jest fasadowa.

Slaw/ „Rzeczpospolita”