13 grudnia. Program Drugi Telewizji Polskiej w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego wyemitował koncert „Wasz Kaczmarski. Autoportret Artysty” poświęcony życiu i twórczości autora legendarnych utworów, takich jak „Mury” czy „Sen Katarzyny II”.

Jednym z muzyków wykonujących piosenki Jacka Kaczmarskiego był Maciej Maleńczuk, na którego szyi widniał odwrócony do góry nogami krzyż - znak szatana. Czyżby Maleńczuk kreował się na „drugiego Nergala”?

Promowanie twórczości Jacka Kaczmarskiego, szczególnie w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, to jak najbardziej słuszna inicjatywa.

Twórcy koncertu chyba uznali, że trzeba uciec jak najdalej od Kaczmarskiego, który mówi o stanie wojennym, o zniewoleniu Polski i Polaków,o tym wszystkim, co wyśpiewał w latach 80 i czym dawał swoim słuchaczom siłę. Poza koszmarnie okaleczony „Murami”,zaprezentowano piosenki z lat 90 i późniejsze (głownie z albumu „Wojna karnawału z postem”), ale i tak zdecydowana większość aranżacji szerokim łukiem omijała muzykę Kaczmarskiego i Gintrowskiego (poza pieśnią „Powrót” wykonaną przez Kasię Kowalską), jakby starała się udowodnić, że tego nie da się słuchać.

Rzecz odbywała się w kościele oświetlanym upiorną czerwienią, by wyglądał na czeluści piekielne, a całość uzupełniały obsceniczne balety.

Zastanawiamy się czy to realizacja „misji” TVP, w którą wpisane jest oparcie o wartości chrześcijańskie. Nie po raz pierwszy okazuje się, że to jedynie puste słowa.

CZYTAJ WIĘCEJKuriozalny wyrok w sprawie Nergala. Został on uniewinniony, ponieważ „znieważył uczucia religijne tylko tych osób, które były na koncercie”

CZYTAJ JESZCZEProkuratura rozpatrzy doniesienie ws. koncertów Behemotha. Miało dojść do podpalenia krzyża na warszawskim lotnisku Bemowo

mc