Nie musimy się domyślać jak głęboko zdestabilizowane jest życie miasta w czasie międzynarodowego szczytu ONZ. Mamy za sobą 18 konferencji klimatycznych, którym zawsze towarzyszą głośne demonstracje alterglobalistów. Na ostatnim szczycie w Katarze bardzo licznie protestowali ekolodzy. Jeszcze tłumniej manifestanci zgromadzili się w 2009 r. w Kopenhadze, gdzie policja zatrzymała 230 demonstrantów przy użyciu gazu łzawiącego i pałek. Jak będzie w Polsce? Każdy, kto posiada choć odrobinę zdrowego rozsądku i wyobraźni wie to doskonale.

Rząd Donalda Tuska postanowił jednak dolać oliwy do ognia i zorganizować to międzynarodowe wydarzenie w największe patriotyczne święto Polski. To przecież najprostszy sposób na pozbycie się Marszu Niepodległości. Wystarczy powiedzieć, że wymogi bezpieczeństwa ONZ w czasie światowej konferencji są tak wyśrubowane, że nie przewidują możliwości wyrażenia zgody na dodatkowe, niezwiązane ze szczytem marsze czy wiece.

Trudno sobie jednak wyobrazić, że Polacy zrezygnują ze świętowania Dnia Niepodległości, nawet jeśli władze będą zajęte w tym czasie zupełnie innym wydarzeniem. Jak co roku wyjdą więc z flagami na ulice i będą wspólnie świętować tak, jak tylko będzie to możliwe. Konsekwencje można przewidzieć już dziś.

Głos Jarosława Kaczyńskiego jest w tej sprawie jak najbardziej zrozumiały. Prezes PiS próbował zaapelować do premiera, by zaplanowano szczyt klimatyczny w innym dniu. Argumentacja do Donalda Tuska nie trafiła. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej ostro zaatakował Jarosława Kaczyńskiego:

Trzeba mieć chorą wyobraźnię i taką skłonność do obsesyjnej nieufności, żeby wymyślać takie czarne scenariusze, że ONZ wspólnie z nami zorganizowało szczyt klimatyczny w Polsce po to, żeby...., no właśnie po co?

- powiedział i zapewnił, że zrobi wszystko, by 11 listopada było bezpiecznie. W jaki sposób? Zakazując Polakom wspólnego celebrowania Święta Niepodległości? Dobrze pamiętamy jak o bezpieczeństwo władze zatroszczyły się w ubiegłym roku.

Reprymenda premiera skierowana była nie tylko do Jarosława Kaczyńskiego, ale do wszystkich którzy mają czelność świętować Dzień Niepodległości w marszach. Jak podkreślił Tusk:

kluczowe jest, żeby ludzie, którzy uważają, że 11 listopada jest od tego, żeby atakować innych ludzi, (...) wreszcie nabrali jakiegoś dystansu do siebie i zrozumienia, czym powinno być święto narodowe.

Czym panie premierze? Obłąkanym pląsaniem w różowych okularach wokół czekoladowego ptaka?

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Tusk idzie w zaparte i ostro atakuje Jarosława Kaczyńskiego. Potwierdza, że Święto Niepodległości to dobry dzień na szczyt klimatyczny

 

 

W wypowiedzi Donalda Tuska było coś jeszcze. Stwierdził mianowicie, że data została ustalona już 2008 roku i nie ma od niej odwrotu, a spiskowa teoria dziejów rozpętywana przez PiS jest skrajnie niedorzeczna.

Gdy słyszę, że to celowo z ministrem spraw wewnętrznych Sienkiewiczem wymyśliłem datę szczytu klimatycznego, to nie wiem nad czym bardziej załamać ręce - nad ich niekompetencją czy poziomem chorobliwych obsesji. W 2008 roku ONZ postanowiła o dacie szczytu klimatycznego. Minister Sienkiewicz w najśmielszych snach nie mógł wtedy przypuszczać, że będzie kiedykolwiek ministrem polskiego rządu. Jest ministrem od pół roku. Trzeba mieć chorą wyobraźnię, żeby wymyślać takie chore scenariusze...

 

Czyżby?

W oficjalnym komunikacie z 7 grudnia 2012 roku czytamy, że "spotkanie w Warszawie ma się odbyć przełomie listopada i grudnia 2013 r.". Jeśli z przestrzeni całego miesiąca wybrano akurat ten jeden, szczególny dzień, trudno nie dopatrywać się w tym celowego działania...


Co więcej, z dokumentów wynika, że to polski rząd zaproponował wówczas listopadowy termin konferencji, który został zgodnie zaakceptowany:

Decides to accept with appreciation the offer by the Government of Poland to host the nineteenth session of the Conference of the Parties and the ninth session of the
Conference of the Parties serving as the meeting of the Parties to the Kyoto Protocol in Warsaw, Poland, from Monday, 11 November to Friday, 22 November 2013...

- czytamy w dokumencie z 7 grudnia 2012.

 

 

Cóż... Jak widać, u premiera bez zmian. Jedno kłamstwo wypiera drugie. Tyle, że konsekwencje tej diabelnie niebezpiecznej zabawy mogą być nieodwracalne. Najbardziej dla samego Donalda Tuska...

 

CZYTAJ TAKŻE: "Organizacja szczytu klimatycznego 11 listopada to jedna ze sztuczek Tuska". Witold Waszczykowski o niebezpiecznej grze premiera. NASZ WYWIAD

 

 

------------------------------------------------------------

------------------------------------------------------------

Polecamy wSklepiku.pl!

"Płyta Na ochotnika do psychiatryka"

autor:Ryszard Makowski

"Ryszard Makowski to twórca wszechstronny. Znany przede wszystkim z kabaretu OT.TO, jest też autorem dwóch prześmiewczych powieści - ""Miłość czy sport"" i ""Miłość czy pieniądze"". Największym jego zamiłowaniem jest jednak pisanie i wykonywanie piosenek. ""Na ochotnika do psychiatryka"" jest poniekąd kontynuacją wydanej w 2009 roku płyty ""Pęc ze śmiechu"". Zawiera osiemnaście premierowych, autorskich piosenek kabaretowych, w bardzo różnych stylach muzycznych. Uwagę zwracają też perfekcyjne aranżacje na dwie gitary, autorstwa Ryszarda Makowskiego i Bartosza Miecznikowskiego. Charakterystyczne dla Makowskiego teksty, czyli satyra przetykana nutką refleksji, są szczególna wartością w czasach, gdy kabaret posiłkuje się niewyszukanymi schematami, a piosenka kabaretowa zanika. Najlepsza płyta kabaretowa, zapewne nie tylko tego roku.