Opisana przez Sławomira Sieradzkiego rozmowa Adama Michnika z "Der Spiegel" wywołała słuszną burzę i sporo komentarzy. Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" postanowił bowiem po raz kolejny poskarżyć się na zaściankową Polskę, faszystowski PiS i Fidesz, jak również wezwał do ukarania prawicowych partii, które chcą w podobny sposób przeprowadzać reformy państwa.

Tak kiedyś jak i obecnie są u nas politycy, którzy dążą do stworzenia innego państwa: Kaczyński, podobnie jak Orban na Węgrzech. (...) Jeśli Orban utrzyma się na Węgrzech, albo jeśli Kaczyński zwycięży u nas, będzie bardzo niebezpiecznie. Obaj mają autorytarne zapatrywania na państwo, demokracja jest jedynie fasadą. Powinniśmy bardzo często okazywać krytykę. Europie nie wolno milczeć w kwestii węgierskiej. W razie potrzeby muszą być nałożone sankcje.

CZYTAJ WIĘCEJ: Michnik w niemieckiej gazecie straszy "autorytarnym" Kaczyńskim, a premiera Węgier porównuje do Hitlera. Sugeruje potrzebę ukarania sankcjami naszych bratanków

Zajrzeliśmy jednak do oryginału wywiadu i znaleźliśmy kilka kwestii, które nasz redakcyjny kolega pominął, a które mogą wydać się równie ciekawe.

Michnik pytany jest przez niemieckich dziennikarzy o rozliczenia z komunizmem. Nie ukrywa, że w Polsce były dwie drogi: albo ta wybrana przez jego obóz i przyjęta przez III RP, albo droga mordowania i rzezi na ulicach:

Spiegel: Orban, Kaczyński i inni mówią o tym, że trzeba doprowadzić do końca rewolucję 1989 r. i rozprawić się z komunistami. Czy ci, bardziej lub mniej odmienieni działacze są dziś w niebezpieczeństwie?

Michnik: Jestem zdania, że to dobrze, iż w Polsce poszliśmy drogą pojednania, a nie drogą zemsty i rewanżu. Za to będę zawsze uznawany za wroga. Jestem zwolennikiem Adenauera. On także miał po wojnie więcej możliwości: ludzi ze swojego otoczenia, którzy byli zwolennikami Hitlera, mógł wsadzić do więzienia, albo uczynić z nich demokratów. Wybrał tę drugą drogę

- argumentuje Michnik.

I dodaje:

Także nasza nowa Polska powinna być całą Polską. Inna droga byłaby możliwa, gdyby opozycja przejęła całą władzę i nie dzieliła się nią ze starym reżimem. Powiesilibyśmy komunistów na latarniach, a krajem rządziłaby wąska elitarna grupa. To byłby antykomunizm z twarzą bolszewizmu

- kreśli straszną wizję naczelny "GW".

Akurat co do "wąskiej, elitarnej grupy" mamy inne zdanie, ale jedźmy dalej. Michnik bowiem straszy Orbanem niczym Hitlerem - co przypomniał już w swoim tekście Sieradzki - i mówi o strasznym nacjonalizmie, który stoi u polsko-węgierskich bram:

Spiegel: Przy prawicowcach jak Kaczyński czy Orban ponownie rozkwita nacjonalizm. Jak to możliwe w zjednoczonej Europie?

Michnik: Na Węgrzech panuje kompleks Trianon (układ z czerwca 1920 r. na mocy którego Węgry jako człon pokonanych Austro-Węgier utraciły dostęp do morza, niemal dwie trzecie ludności, 8 z 21 milionów oraz dwie trzecie obszaru państwa – przyp. red.). Żaden Węgier nie zapomni, że traktat pozbawił ich państwo na rzecz sąsiadów dwie trzecie państwa i że dziś wielu Węgrów z tego powodu mieszka poza granicami kraju. Orban umiejętnie gra na tym instrumencie.

Spiegel: On propaguje nową "węgierskość".

Michnik. Już w 1990 r. napisałem, że ostatnim stadium komunizmu to nacjonalizm, system myśli, w którym na skomplikowane pytania daje się proste, ale złe odpowiedzi. Nacjonalizm jest prawie naturalną ideologią autorytarnych reżimów

- przekonuje.

Co ciekawe, Michnik nie widzi jednak w Polsce zagrożenia antysemityzmem. Interesujące, gdy prześledzi się i porówna publikacje jego gazety w tej sprawie:

Spiegel: A wraz nim przychodzi ponownie antysemityzm. Według amerykańskich studiów 70 procent Węgrów uważa, że Żydzi mają za duży wpływ na życie gospodarcze i świat finansów.

Michnik: Polska jest pojedynczym krajem w Europie Wschodniej, gdzie tego rodzaju poglądy występują w umiarkowanym zakresie. U nas antysemityzm nie występuje na salonach, w polityce

- tłumaczy.

Nie mogło zabraknąć kpin i sarkazmu z "polskiej mentalności":

Spiegel: Dlaczego ludzie na wschodzie czują się w UE obywatelami drugiej kategorii?

Michnik: Proszę zobaczyć jak jest w Polsce. U nas panuje przekonanie, że należymy do pierwszej klasy. To wynika z naszego mesjanizmu, świadomość, że jesteśmy przedmurzem chrześcijańskiej Europy, której granic strzeżemy przed barbarzyńcami ze Wschodu

- ironizował Michnik.

Jak i skarżenia się na Radio Maryja, które nie umie docenić sukcesów III RP, Donalda Tuska i pookrągłostołowych elit:

Spiegel: Polska dobrze radzi sobie gospodarczo. Ona dostaje dużo pieniędzy od UE.

Michnik: To prawda, ale ludzie tak tego nie postrzegają. Z Paryża, Pragi, Berlina Polska widziana jest jako wspaniały kraj. Ale proszę włączyć katolickie Radio Maryja, usłyszycie, że to kraj katastrofy, który jest rzekomo rządzony przez ludzi, którzy chcą doprowadzić Polaków do biologicznej degradacji. 30 procent Polaków wierzy, że katastrofa smoleńska, w której prezydent Lech Kaczyński stracił życie, była skutkiem spisku premiera Donalda Tuska i Władimira Putina...

- pieklił się Michnik.

Słowem, znów nie dorasta ten nasz naród do wymagań Michnika, elit i całego salonu. Nacjonalizm, faszyzm stojący u bram i Radio Maryja, które współrządzi niemal tym ponurym krajem. I trzeba o tym wszystkim opowiedzieć niemieckiej prasie, poskarżyć się, żalić. A to dopiero początek. Można sobie tylko wyobrazić, czym zapełnią się szpalty niemieckiej prasy po ewentualnej zmianie politycznej w Polsce.

Slaw, svl, "der Spiegel:

 

 

----------------------------------------------------------------------------

----------------------------------------------------------------------------

Tylko w naszym wSklepiku.pl do nabycia gadżety z logotypem wPolityce.pl!

Zestaw toreb zakupowych wPolityce.pl

Zestaw dwóch toreb wPolityce.pl wzbogaconych rysunkami znakomitego artysty Andrzeja Krauzego. Można je nosić także przez ramię, mają szerokie i poręczne ucho, wytrzymały materiał, mieszczą format A4.

oraz

Kubek wPolityce.pl

Elegancki kubek z logotypem wPolityce.pl i specjalnie wykonanym rysunkiem znakomitego artysty Andrzeja Krauzego.