Ewentualne przekazanie pieniędzy z OFE do ZUS będzie grabieżą; Polacy już nigdy ich nie zobaczą - przekonywali w piątek politycy Solidarnej Polski: Zbigniew Ziobro i Andrzej Romanek.


Mówimy stanowcze +nie+ dla grabieży pieniędzy z indywidualnych kont Polaków, +nie+ dla nacjonalizacji tych pieniędzy i +nie+ dla wrzucenia ich do czarnej dziury" - podkreślił Ziobro nakonferencji. "Jeśli przejmie to ZUS, to te pieniądze trafią do czarnej dziury, a obywatele już nigdy ich nie zobaczą

- dodał.
Ziobro przyznał zarazem, że "OFE to była patologia". Polityk uważa jednak, że pieniądze zgromadzone w OFE powinny pozostać na rynku kapitałowym.

"Nie wylewajmy dziecka z kąpielą, zostawmy te już ulokowane przez Polaków na indywidualnych kontach pieniądze na rynku kapitałowym, niech będą dobrze zarządzane czy to przez prywatne fundusze, czy przez jeden fundusz kontrolowany przez państwo"

-mówił.
Poseł Solidarnej Polski Andrzej Romanek zaproponował ponadto, by - wzorem Norwegii - ewentualne polskie zyski z gazu łupkowego przeznaczyć na specjalny fundusz emerytalny, który "właśnie z dochodów z naszych dóbr naturalnych będzie wspierał emerytów, by żyło im się lepiej w przyszłości".


To nie ostatnia propozycja emerytalna partii Zbigniewa Ziobry. SP chce także, by od 2014 r. wprowadzić kanadyjski system emerytalny, jako opcję do wyboru dla wszystkich Polaków. System miałby polegać na tym, że stawka składki emerytalnej byłaby ryczałtowa. SP proponuje, by wynosiła ona 220 zł miesięcznie.

Dałoby to po 40 latach odkładania 162 000 zł. Średnia długość emerytury wynosi 16 lat, więc wynika z tego, że minimalna emerytura gwarantowana przez państwo wyniosłaby 1000 zł

- mówił Romanek.
Ministrowie pracy i finansów zarekomendowali pod koniec czerwca przekazanie do konsultacji społecznych trzech propozycji zmian w systemie emerytalnym, które przewidują możliwość przeniesienia aktywów OFE do ZUS oraz propozycję wypłat emerytur z otwartych funduszy emerytalnych. Ich zdaniem zmiany korzystnie wpłyną na wysokość emerytur, zapewnią dopływ środków do gospodarki oraz obniżą poziom długu publicznego.