Szanowni Państwo,

Droga Polonio,

Kochani Rodacy,

 

Mija właśnie trzecia rocznica tragicznego lotu do Smoleńska.

Zginął w nim Prezydent RP ŚP. Profesor Lech Kaczyński wraz z Małżonką.

Zginęli ministrowie, szefowie najważniejszych urzędów w Polsce.

Zginęli parlamentarzyści, posłowie i senatorowie wszystkich opcji politycznych, od prawicy, po lewicę.

Zginęli duchowni, kombatanci, działacze społeczni, rodziny zamordowanych oficerów w Katyniu, oficerowie Biura Ochrony Rządu oraz załoga rządowego samolotu Tu-154M.

Zginął również kwiat niepodległego Wojska Polskiego – generałowie, najwyżsi dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych naszej Ojczyzny.

W tym mój ukochany mąż generał, pilot Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych RP.

Zginęli lecąc oddać należny hołd bohaterom sowieckiej kaźni sprzed 70-ciu lat.

Kaźni, która spowodowała zagładę ówczesnej elity narodu. Kaźni, która była zemstą za „Cud pod Warszawą” w 1920 roku i odwetem za nieudany marsz przez Polskę na Zachód.

Kaźni, której komuniści przez pół wieku nie pozwalali opisywać w podręcznikach historii.

Mój Mąż był niekwestionowanym autorytetem w szeroko rozumianym świecie lotniczym.

Swoją służbę podporządkował najwyższym wartościom: BÓG – HONOR – OJCZYZNA.

Po jego nagłej i niespodziewanej śmierci, miałam wielkie wsparcie od jego współpracowników i kolegów z Sił Powietrznych NATO. W czasie tych rozmów mogłam przekonać się, jak dużo uczynił dla polskiego wojska, polskiego lotnictwa i udziału naszej Ojczyzny w siłach wolnego świata. Wspominam te chwile spotkań z zagranicznymi dowódcami o Andrzeju z wielką życzliwości. Oni udowodnili, że braterstwo broni nie jest pustym sloganem, że istnieje solidarność lotników NATO, że nie pozostawia się w potrzebie najbliższych ofiar, zwłaszcza tych, którzy zginęli na służbie. Te rozmowy nadal są dla mnie otuchą w dniach nieustannej żałoby. To oni dali mi siły na ciężki czas w kraju.

Praktycznie natychmiast po tej niewyobrażalnej tragedii, chwilę po pogrzebach naszych najbliższych, rozpoczęła się kampania nienawiści i kłamstw. Była to straszliwa próba dla mnie i naszej rodziny.

Jeszcze nie zdążyliśmy uświadomić sobie, co się tak naprawdę wydarzyło – że bezpowrotnie straciliśmy ukochanego męża i ojca – a już rozpowszechniano o nim na całym świecie kłamstwa. Fałszywie mówiono o rzekomej odpowiedzialności naszych pilotów za katastrofę rządowego samolotu, kłamano o naciskach polskiego Prezydenta, głoszono oszustwa o winie dowódcy polskich Sił Powietrznych.

Niestety, polski Prezydent i polski Rząd nigdy oficjalnie nie reagowali na te pomówienia, hańbiące honor oficera RP i NATO. Prawda jest inna, niż chcieli by tego Rosjanie.

Udowodniono zasadnicze rozbieżności między polskim i rosyjskim stenogramem rozmów w kokpicie rządowego Tupolewa. Dokładna analiza nagrań rozmów prowadzonych w kabinie pilotów udowodniła, że słowa przypisywane mojemu Mężowi wypowiadał drugi pilot.

W ostatnich tygodniach polska prokuratura wydała postanowienie mówiące o tym, że mój mąż na pokładzie tego samolotu był tylko jednym z pasażerów tego lotu.

Prokuratura stwierdziła, że nie ma żadnych dowodów, które mogłyby uprawdopodobniać tezę o wywieraniu przez gen. Andrzeja Błasika wpływu na pracę  i decyzję załogi samolotu. Prawda powoli przebija skorupę smoleńskiego kłamstwa!

Wiemy coraz więcej o skandalicznych kulisach organizacyjnych, o grze dyplomatycznej rządów Polski i Rosji, o obniżeniu standardów bezpieczeństwa podczas wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Dzieje się to, dzięki Zespołowi Parlamentarnemu ds. Katastrofy Smoleńskiej pod kierunkiem Antoniego Macierewicza. Wielką rolę odgrywają też nieskrępowane media, takie jak: Telewizja Trwam, Radio Maryja, „Nasz Dziennik”, „Gazeta Polska”, tygodnik „Sieci”, tygodnik „Do Rzeczy”, niezależne portale internetowe.

Dzisiaj przede wszystkim pragnę podziękować Wam, Droga Polonio Kanadyjska, że nie daliście się zmanipulować – kłamliwej, oficjalnej wersji, że to polscy piloci, polski Prezydent i polski generał są winni tej największej od czasów II wojny światowej narodowej tragedii.

Dziękuję Wam, w imieniu żon i rodzin wszystkich ludzi munduru, poległych w smoleńskiej katastrofie, że nie ulegliście bezdusznej propagandzie, ale pragniecie prawdy i do niej dążycie. Dziękuję, że tak ważną dla Was jest kwestia honoru i godności munduru polskiego żołnierza – znanego na całym świecie, na wszystkich frontach, ze swego bohaterstwa i talentu bojowego.

Jednocześnie proszę Was, zwłaszcza Polonię Kanadyjską, o dalszą pomoc w tej bitwie o PRAWDĘ! Proszę Was o to tym bardziej, że to właśnie w Kanadzie ma swoją siedzibę Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (International Civil Aviation Organization – ICAO). Zwracajcie się do nich, rozmawiajcie z nimi, mówcie o ustaleniach niezależnych ekspertów, demaskujcie kłamstwa MAK-u, apelujcie: niech międzynarodowi fachowcy zajmą się w końcu tragedią smoleńską! To jest możliwe, żadne przepisy, żadne procedury, nie mogą im tego zabronić,

Zbigniew Herbert w wierszu „Guziki” oddał tragedię Katynia:

tylko guziki nieugięte

potężny głos zamilkłych chórów

tylko guziki nieugięte

guziki z płaszczy i mundurów

Tak jak pisał ten wielki poeta – guziki przetrwały i świadczą nieugięcie, przetrwały strzępy mundurów.

Doświadczyłam tego osobiście, guziki z orłem w koronie przetrwały z munduru lotniczego mego śp. Małżonka, złożone w sercu narodu, na Jasnej Górze. Te guziki są niemymi świadkami tej tragedii i strzegą prawdy.

Wówczas ktoś na nie natrafił. Dzisiaj też ktoś je odnalazł. Ktoś, kto kocha PRAWDĘ.

Wierzymy w to głęboko, że prawda wygra – brońmy zatem prawdy razem i skutecznie.

Generał pilot Andrzej Błasik był wybitnym, polskim dowódcą, zasłużonym generałem NATO, podobnie jak wielu generałów kanadyjskich.

Pamiętajcie o tym i głoście tę prawdę kanadyjskim władzom i apelujcie, żeby nie dali się oszukać i zmanipulować!

„Jeszcze Polska nie zginęła…”

Ewa Błasik

 

Treść listu Generałowej do Polonii w Kanadzie publikujemy za stroną marszpolonia.com