Jak informuje "Dziennik Zachodni", na Śląsku coraz mocniej dojrzewa myśl do powołania ruchu, który stałby się alternatywą i rywalem dla Ruchu Autonomii Śląska. Pomysł powstania nowej inicjatywy wyszedł od wicewojewody śląskiego, Piotra Spyry.

Spyra chce zorganizować ruch wokół osób mocno związanych ze Śląskiem - padają nazwiska senator Marii Pańczyk-Pozdziej i prof. Józefa Musioła. Oboje sprzeciwiają się pomysłom autonomistów, oboje także są zaangażowani w działalność dotyczącą kultury śląskiej - Musioł jest założycielem Towarzystwa Przyjaciół Śląska.

To tylko dwie pierwsze osoby, które przyszły mi do głowy, ale środowisk oburzonych działaniem RAŚ i zawłaszczaniem przez RAŚ dziedzictwa kulturowego Górnego Śląska jest znacznie więcej

- mówi cytowany przez gazetę wicewojewoda.

Jedną z przyczyn powstania tego pomysłu są coraz bliższe związki Ruchu Autonomii Śląska z partią Palikota, która wsparła zmianę statusu śląszczyzny, która miałaby się stać językiem regionalnym. Projekt popiera także SLD oraz część polityków Platformy Obywatelskiej.

Pomysłodawcy nowej inicjatywy liczą także na poparcie Kościoła na Śląsku. Politolodzy i socjolodzy, cytowani przez gazetę, uważają, że im bardziej będzie radykalizować się RAŚ, tym bardziej będą zwiększać się szeregi jego przeciwników.

Więcej na ten temat w "Dzienniku Zachodnim".

maf