Jak już informowaliśmy, znany krakowski społecznik Józef Wieczorem, zaniepokojony wyjątkowo nieestetycznym szyldem na Biurze Poselskim ministra Jarosława Gowina, zwrócił się do niego z listem otwartym, który opublikowaliśmy. Po otrzymanej niemal natychmiast odpowiedzi, w której dyrektor Biura wyjaśnia mu ten niepokojący stan rzeczy, zrzucając winę na obostrzenia konserwatora zabytków, Józef Wieczorek odpiera zarzuty i zadaje kolejne pytania:

 

Bardzo dziękuję za szybką reakcję na mój list w sprawie ‘szyldu’ Biura Poselskiego Jarosława Gowina. Niestety niektóre wyjaśnienia budzą moją konsternację.

Obecny „szyld”, czy raczej pasek papieru przylepiony na szkaradnym domofonie, jakoś zupełnie nie pasuje do kamienicy zabytkowej, w dodatku po zakończonym remoncie.

Czy Konserwator Zabytków stoi na straży brzydoty zabytkowych kamienic?

(Na moim bloku bynajmniej nie zabytkowym, zamieszkanym głównie przez emerytów, domofon jest o wiele bardziej estetyczny, nie razi brzydotą, a w bloku nie ma biur poselskich czy biznesowych. )

Otrzymałem informację, że „Biuro Posła Jarosława Gowina znajduje się w Kamiennicy zabytkowej, objętej CAŁKOWITYM ZAKAZEM umieszczania szyldów informacyjnych’”,”Na tę chwilę zakaz umieszczania informacji obowiązuje nas na takich samych zasadach jak pozostałych użytkowników kamiennicy”.

Ale przecież na tej zabytkowej kamienicy widnieją widoczne z daleka tablice informacyjne, czy to „Rossmann” czy „Nieruchomości Bentkowski” a nawet tablica informacyjna „do wynajęcia”! - mimo CAŁKOWITEGO ZAKAZU?! Czyli zasady są chyba różne dla użytkowników tej samej zabytkowej kamienicy!

Czy ci użytkownicy zabytkowej kamienicy łamią „zakaz umieszczania informacji”, czyli prawo, pod okiem/bokiem Posła – Ministra Sprawiedliwości?

Czy też Poseł - Minister Sprawiedliwości jest dyskryminowany, bo informacji umieścić nie może (gdy inni mogą)?


Czy składał skargi na dyskryminację do swojego urzędu (sic!)? Do Rzecznika Praw Obywatelskich? (sprawą rzecznika ds. przeciwdziałania dyskryminacji, zdaje się Sejm ma się dopiero zajmować).

W końcu w taki sposób Poseł traktowany być nie powinien, bo brak należytego szyldu utrudnia w sposób oczywisty prowadzenie Biura Poselskiego dla dobra obywateli, którzy łatwo trafią do agencji nieruchomości, czy drogerii, ale nie do swojego Posła !

Szyldy wszystkich Biur Poselskich winny być widoczne dla każdego Obywatela, zgodnie z odpowiednią ustawą/regulaminem.

Niby taka drobna sprawa jak szyld Biura Poselskiego, pokazuje, że ranga Posła w III RP spadła bardzo nisko. Może to rezultat wyznaczania przez szefów partyjnych kandydatów do wyboru a nie autentycznego wybierania przez obywateli ?

Z poważaniem

Józef Wieczorek

 

Całą wymianę korespondencji rozpoczął poniższy list, który Józef Wieczorek wystosował do ministra Gowina:

 

Jarosław Gowin, Poseł na Sejm RP

Szanowny Panie Pośle,

Ostatnio zapoznałem się z szyldem Biura Poselskiego Pana Posła i przyznam się, że wrażenie było piorunujące. Poseł RP, w dodatku Minister Sprawiedliwości, wyposażony z budżetu (z kieszeni podatnika, także mojej) na utrzymanie Biura Poselskiego (obecnie kwota na prowadzenie biura poselskiego wynosi 10 150 zł. http://edukacja.sejm.gov.pl/sejm-i-poslowie/poslowie/uposazenie-i-dieta-poselska.html) ma „szyld”,  którego i krakowski (i nie tylko) lump mógłby się powstydzić.

Nie wiem czy Pan zaglądał do swojego Biura? Czy to Pana nie razi?

Obywatel ma prawo zrazić się do Posła z takim szyldem.

Na stronie internetowej Pana Posła http://www.jgowin.pl/kontakt/jest informacja, że do pomocy w pracy poselskiej ma Pan kilkuosobowy zespół – w tym asystenta społecznego posła ds. wizerunku, widać pracującego na negatywny wizerunek Posła RP.

Może tu chodzi o odzwierciedlenie rzeczywistości ugrupowania rządzącego i nie dającego sobie rady z tym rządzeniem?

Rzeczywiście,  ta niedbale przylepiona, podarta kartka – jedyny szyld Pana Biura – to jakby symbol zarządzanej przez PO –  III RP i brak poważania dla Obywatela!

Do takiego poziomu Polska została sprowadzona.

Panie Pośle – czy nie ma Pan wstydu?

Na stronie http://www.jgowin.pl/o-mnie/ tak Pan pisze o sobie:

Jestem założycielem i rektorem Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie. Powołałem ją z przekonaniem, że w Polsce brakuje ciągle uniwersytetów z najwyższej półki, uniwersytetów, które kształcą elitę polityczną.

I co? Rektor – polityk daje taki przykład kształconej elicie politycznej? Toż to półka najniższa, a nie najwyższa.

Fakt, że w Polsce ciągle uniwersytetów z najwyższej półki brakuje, bo system nauki i szkolnictwa wyższego nadal tkwi w PRLu, nadal bardziej kompatybilny z systemem socjalistycznym, niż „Zachodnim”. Nie wiem co Pan zrobił aby było inaczej.

Ja nie mam biura poselskiego, ani obywatelskiego, ani budżetu na obywatelskie działania, ale coś tym kierunku robię jak potrafię i nawet wspieram uczelnie /rektorów/ ministrów/ posłów, którzy nie za bardzo sobie dają radę z wypełnianiem swych obowiązków. Kilka moich książek na tematy akademickie przekazałem też do biblioteki Pana uczelni.

Z problematyką dotyczącą także (nie)sprawiedliwości, patologicznego systemu akademickiego można się zapoznać na licznych moich stronach internetowych tworzonych w ramach mojej obywatelskiej troski o stan Polski – niestety, na ogół bez wsparcia poselskiego.

Życzę owocnej lektury i refleksji, także nad własnym Biurem Poselskim

Z poważaniem

Józef Wieczorek

 

Na odpowiedź nie czekał długo. Niemal od ręki nadeszła w imieniu ministra Gowina odpowiedź dyrektor Biura Poselskiego:


Szanowny Panie,

Spiesząc z odpowiedzią na skierowane przez Pana pismo informuję, że oczywiście forma oznakowania biura poselskiego Pana Ministra Jarosław Gowina jest daleka od oczekiwanej.

Niestety, nie jest to żadne „widzimisię” pracowników biura, tym bardziej samego Ministra, który oczywiście bywa w biurze.

Od miesięcy staramy się o zgodę na wywieszenie reprezentacyjnej tabliczki, która byłaby estetyczna i nade wszystko widoczna dla Obywatela, ponieważ uważamy, że każdy ma prawo i winien być poinformowany o siedzibie Biura Posła na Sejm RP.

Spiesząc z wyjaśnieniem informuję, że Biuro Posła Jarosława Gowina znajduje się w Kamiennicy zabytkowej, objętej CAŁKOWITYM ZAKAZEM umieszczania szyldów informacyjnych, by taką zgodę uzyskać zarządca kamiennicy musi wystąpić z prośbą do Konserwatora Zabytków, by ten jasno określił, w jakiej formie może pojawić się tabliczka informująca. Na tę chwilę zakaz umieszczania informacji obowiązuje nas na takich samych zasadach jak pozostałych użytkowników kamiennicy.

Nadmienię również, że dopiero w okresie wakacyjnej zakończył się remont kamiennicy, co pozwoliło nam rozpocząć ponowne starania o udzielnie zgody.

Jednocześnie próba wywieszania bardziej estetycznych (aczkolwiek papierowych) informacji o siedzibie biura kończy się aktami wandalizmu i notorycznym zrywaniem informacji o siedzibie. Zapewniam Pana, że w momencie uzyskania zgody zarządcy budynku na umieszczenie tabliczki biuro zostanie oznakowane zgodnie ze wszelkimi zasadami „poszanowania obywatela”.

Wierzę, że powyższe wyjaśnienia pozwolą Panu spojrzeć nieco szerzej na poruszoną przez Pana sprawę. Zapewniam, że estetyka oraz lepsza komunikacja z Obywatelem leży nam na sercu tak samo jak Panu.

Z podziękowaniami za zwrócenie uwagi na istotny problem

pozostaję z wyrazami szacunku

Anna Salamończyk-Mochel

Dyrektor Biura Posła Jarosława Gowina

 

Jak widać sprawa jest rozwojowa, a korespondencja nie wygląda na zakończoną. Możliwe, że kolejny raz przyjdzie nam się przekonać, się, że w państwie Donalda Tuska, nawet najdrobniejsze i oczywiste zmiany na lepsze, musza być wynikiem oddolnych działań obywatelskich.