Dotychczasowe wyobrażenia o tym, jak wyglądał bohaterski dowódca Góry Strękowej k/Wizny opieraliśmy właściwie na jednej fotografii. Członkowie stowarzyszenia „Wizna 1939” od lat dbający o historyczną pamięć o tych wydarzeniach „zwrócili” kapitanowi Władysławowi Raginisowi jego prawdziwą twarz.

Odnalezione fotografie to efekt setek, może nawet tysięcy rozmów z okolicznymi mieszkańcami. Zawsze się cieszyliśmy, kiedy starsi ludzie, naoczni świadkowie, byli w stanie opowiedzieć nam o tym, co działo się w rejonie Wizny w pierwszych dniach września 1939 roku. Nie spodziewaliśmy się jednak, że dokonamy takiego odkrycia

- mówi Bogusław Szostkiewicz ze stowarzyszenia.

Fotografia dowódcy polskich żołnierzy została zrobiona w 1937 roku. To prezent dla stowarzyszenia od pani Krystyny Kołomeckiej. Zdjęcie porucznika Brykalskiego zostało odnalezione już wcześniej.

Nie musimy sobie już wyobrażać, jak wyglądał Raginis, oto widzimy twarz młodego, silnego, polskiego oficera. Warto, żeby ludzie poznali i zapamiętali tę twarz, zupełnie inną, niż wizerunek kapitana prezentowany dotychczas

- dodaje Szostkiewicz.

Widokówki z portretami kpt. Władysława Raginisa i por. Stanisława Brykalskiego będą rozdawane wszystkim, którzy 8 września przybędą pod Górę Strękową k/Wizny na uroczystości 73 rocznicy bitwy nazywanej „Polskimi Termopilami”.

Zobacz klip zapraszający na uroczystości

Podczas całodziennych uroczystości wręczone zostaną pośmiertne nominacje - kapitan Władysław Raginis do stopnia majora, porucznik Stanisław Brykalski otrzyma stopień kapitana. Z wnioskami o awanse wystapiło stowarzyszenie „Wizna1939”, minister obrony narodowej nie miał żadnych wątpliwości, że żołnierzom te awanse się należą.

Trzy lata temu, podczas uroczystości 70 rocznicy bohaterskiej obrony Wizny pod Górą Strękową wystapił m. in. szwedzki zespół Sabaton znany w Polsce przede wszystkim z utworu „40:1” (czterdziestu do jednego - oddającego proporcje przewagi armii niemieckiej nad siłami polskimi).

Zobacz teledysk Sabaton - 40:1

Obrona Wizny rozegrała się w dniach 7-10 września 1939 roku w rejonie Wizny na północny wschód od Łomży. Kompanią dowodził młody oficer, nie posiadający żadnego doświadczenia bojowego kpt. Władysław Raginis, który 2 września 1939 r., już po rozpoczęciu działań wojennych objął formalnie dowództwo nad całym odcinkiem „Wizna”, liczącym wówczas 720 żołnierzy.

Szacuje się, że siły niemieckie liczyły pod Wizną 32 000 żołnierzy i 160 – 350 czołgów. Ponadto Niemcy dysponowali bardzo silną artylerią a także byli wspierani przez lotnictwo. Największym obiektem był schron dowodzenia odcinka, położony na Górze Strękowej.

Ruiny bunkra na Górze Strękowej

Bunkier broniony był przez resztkę wycieńczonych żołnierzy aż do 10 września. Seweryn Biegański, który jako ostatni opuszczał schron tak opisywał ten moment:

Kapitan spojrzał na mnie ciepło i łagodnie ponaglił. Gdy byłem już w wyjściu, uderzył mnie w plecy silny podmuch i usłyszałem wybuch.

Kpt. Raginis rozerwał się granatem, dotrzymując w ten sposób wcześniej złożonej przysięgi, że żywy bunkra nie odda.

Więcej o działalności Stowarzyszenia i uroczystościach związanych z kolejną rocznicą bitwy pod Wizną można przeczytać na stronie http://wizna1939.eu/