Po kupno strategicznych dla interesów państwa spółek telekomunikacyjnych ustawiły się kolejki firm i funduszy z kapitałem niewiadomego pochodzenia. Za nimi kryją się zapewne służby specjalne wielu państw. Rząd Platformy Obywatelskiej rzuca bezpieczeństwo państwa na wolny rynek.

Prof. Jerzy Urbanowicz włączył się artykułem pt. „Demontaż bezpieczeństwa państwa” zamieszczonym w „Naszym Dzienniku” z 22 kwietnia b.r. w debatę na temat bezpieczeństwa państwa i w dyskusję o „mądrym państwie” zapoczątkowaną kilka miesięcy temu przez prof. Michała Kleibera.

Artykuł ujawnia wstydliwe szczegóły III RP - sprzedaż Telekomunikacji Polskiej S.A. z systemem obronnym państwa na czas wojny (punktami dowodzenia i sieciami łącznikowymi) bez żadnych zabezpieczeń oraz oddanie gratis Francuzom infrastruktury nadajników radiowo-telewizyjnych tworzących dzisiaj monopolistyczną na rynku polskim spółkę Emitel.

Niedawno France Telecom odsprzedał Emitel za 1,7 mld zł funduszom na wolnym rynku. Z dużym prawdopodobieństwem olbrzymia (do niedawna strategiczna) sieć rozsiewcza znajdzie się w najbliższym czasie w rękach Rosjan.

Artykułem tym, prof. Jerzy Urbanowicz zaprasza czytelników do dyskusji na temat telekomunikacji strategicznej. Chciałby porozmawiać o wycenie spółek strategicznych. Nie chodzi o zwykłą sprzedaż i wycenę, np. według EBIDTA, ale o prawdziwą wycenę z częścią wymienialną na judaszowe srebrniki. Sprzedaż taką jak wspomniana wyżej sprzedaż TP S.A. z systemem obronnym państwa polskiego i nadajnikami francuskiej spółce państwowej.

Wycena taka sprowadza się do obrzydliwego pytania: Ile kosztuje bezpieczeństwo państwa W przeliczeniu na/za głowę mieszkańca? Chodzi o Twoją głowę czytelniku i głowy Twoich bliskich - dzieci, rodziców, etc. To jest temat znacznie wykraczający poza telekomunikację i dotyczy nas, wszystkich Polaków - niezależnie od poglądów politycznych. Wystrzelona rakieta lub podłożona przez terrorystów bomba nie rozróżnia poglądów. Wszyscy odczuliśmy boleśnie katastrofę smoleńską.

Dziwna uległość Platformy i prezydenta Komorowskiego wobec bezczelności Rosjan oraz planowana sprzedaż strategicznego majątku państwa jest przejawem zaprzaństwa a zarazem „głupiego państwa”. Artykuł ujawnia największy ostatnio skandal RP, wymazanie z ustawy o spółkach strategicznych fragmentów o spółkach telekomunikacyjnych, umożliwiające sprzedaż strategicznych spółek Emitel i Exatel.

Exatel jest ostatnią spółką w rękach państwa, na której sieci mozna odtworzyć dzisiaj system obronny państwa. Świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński nie podpisał tej ustawy. Zrobił to 12 kwietnia 2010 r. w poniedziałek po katastrofie smoleńskiej marszałek Bronisław Komorowski. Dwa dni po katastrofie - bez zasięgnięcia dodatkowych opinii:

Nowa ustawa zlikwidowała listę spółek strategicznych, a więc zmieniła również status spółek TP S.A i Exatel S.A., mimo że spółki te administrują strategicznymi obiektami i sieciami polskiego państwa. W przypadku TP S.A. są to sieci łącznikowe i punkty dowodzenia na czas wojny.

Fundusz Montagu IV zapewne odsprzeda Emitela Rosjanom, bo oni są szczególnie zainteresowani systemami bezpieczeństwa naszego kraju, co udowodnili już wielokrotnie. Francuzi oszacowali w końcu wartość Emitela na 1,7 mld złotych. Ciekawe, że jesteśmy aż tak bogaci, iż potrafimy zrobić luksusowy prezent za 1,7 mld zł dużo od nas bogatszej Francji. Czy tak ma wyglądać „mądre państwo”?

Przypomnijmy, że był to projekt rządu PO, ostro skrytykowany przez ekspertów sejmowych!!! Wcześniej minister obrony w rządzie AWS Bronisław Komorowski zaniedbał realizację wpisanego explicite w umowę (o sprzedaży 35% akcji spólki TP S.A., podpisanej 25 lipca 2000 r.) załącznika na temat obronności i bezpieczeństwa państwa. Wskutek jego zaniedbań, a także wskutek zaniedbań ministra właściwego ds. łączności w rządzie AWS, system obronny państwa polskiego na czas wojny, zbudowany za ciężkie miliony złotych w wolnej Polsce dostał się w ręce drugiego państwa.

Czy teraz stracimy kolejną szansę?

Exatel zapewnia łączność teleinformatyczną również polskim służbom specjalnym. Niektóre umowy operatorskie mają klauzule i spółka jest systematycznie sprawdzana przez SKW i ABW. Wszyscy wiedzą, że jest to - de facto - spółka strategiczna państwa. Dzisiaj, gdy wskutek ustawy z 18 marca 2010 r. na papierze nie mamy już telekomunikacyjnych spółek strategicznych, te spółki nadal istnieją, czy się komuś to podoba, czy nie.

Wszystko wskazuje na to, że rząd Platformy Obywatelskiej może sprzedać całą infrastrukturę telekomunikacyjną kraju, pozbywając się jednym ruchem pióra problemów z bezpieczeństwem. Prezydent Bronisław Komorowski, podpisując feralną ustawę - jako drugą z kolei, jeszcze jako marszałek Sejmu - pokazał społeczeństwu, w jak głębokim poważaniu ma bezpieczeństwo naszego kraju.

Przypadek Emitela jasno wskazuje, kto ustawił się w kolejce po nasze sieci. Brak spółki dedykowanej specjalnie na potrzeby strategiczne państwa kładł i kładzie wszystkie ważniejsze projekty teleinformatyczne. Powoduje niesamowity „bałagan teleinformatyczny” w państwie. Dlaczego nie możemy zbudować najprostszego systemu teleinformatycznego?

Trzeba zgodzić się z puentą tekstu. Pytaniem: Dlaczego marnujemy pieniądze nasze i unijne? Kolejni ministrowie budują przeciwieństwo „mądrego państwa” lansowanego ostatnio przez profesora Kleibera. Mówić o „mądrym państwie” jest łatwo - trudniej je zbudować

Prof. Jerzy Urbanowicz jest profesorem w Instytutach Matematycznym i Podstaw Informatyki PAN, członkiem Rady Naukowej Instytutu „Polska Racja Stanu” im. Lecha Kaczyńskiego. W latach 2006-2008 pełnił funkcję doradcy ds. kryptografii i teleinformatyki Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W 2001 r. był prezesem spółki Tel-Energo (obecnie Exatel).

 

wu-ka, źródło: „Demontaż Bezpieczeństwa Państwa” artykuł prof. Jerzego Urbanowicza, „Nasz Dziennik”, 22 kwietnia 2011 r.

Zachęcamy do lektury całości tego ważnego artykułu.