Ziemkiewicz na rp.pl: "Z medialnego jazgotu wynika, że w stoczni najmniej było robotników"

Z medialnego jazgotu, kto był w stoczni i wiele tam znaczył, a kogo nie było lub był tylko przez godzinę i się bał, jedno wynika niezbicie: że najmniej było tam robotników. No, może się gdzieś plątali jako statyści historii, ale nie odegrali ważnej roli. (…)

Dziennikarka “Gazety Polskiej” zrobiła coś tak prostego, że nikt inny na to nie wpadł: wpisała w archiwum “Gazety Wyborczej” nazwisko “Henryka Krzywonos”. I okazało się, że pierwsza wzmianka o istnieniu bohaterskiej tramwajarki pochodzi z roku 1995. Choć, jak dziś wiemy, odegrała decydującą rolę w strajku, zatrzymała tramwaj i uniemożliwiła zakończenie strajku po spełnieniu postulatów płacowych, zaczęła istnieć, dopiero gdy wstąpiła do Unii Wolności – a status powszechnie znanej bohaterki uzyskała, dopiero gdy publicznie (i oczywiście spontanicznie) ochrzaniła Kaczyńskiego.

To dowód, że elity III RP bynajmniej nie są zamknięte. Każdy ma otwartą drogę do znaczenia i sławy, nawet prosty pracownik fizyczny. A jeśli ktoś brzydzi się z niej skorzystać, to już sam sobie winien.”

Rafał Ziemkiewicz, "Kto chce w Polsce awansować...", rp.pl, 8 września 2010 r.

 War

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych