Niemcy w swych obawach przed utratą wpływu na media w Polsce tak się zapętlili w swych manipulacjach, że do straszenia „zamordystyczną władzą” wykorzystali wyniki badań wolności prasy za… ubiegły rok i końcówkę 2014!

Tekst na stronie internetowej federalnej rozgłośni „Deutsche Welle” śmiało może służyć jako przykład prymitywnej, grubymi nićmi szytej manipulacji.

Temat jest banalny. Christian Mihr, szef niemieckiej sekcji Reporterów bez Granic straszy zamordyzmem w polskich mediach.

W Polsce zawsze były próby przejęcia kontroli nad radiem publicznym, także podczas poprzednich rządów. Zawsze też było to robione tak daleko, jak się dało (…), a nowy rząd wywiera wpływ maksymalny

— mówi Mihr.

Oczywiście nie mówi tego bez celu. Bo oto w następnym zdaniu Niemiec tłumaczy, skąd się biorą obawy o media w naszym kraju:

Następstwem jest spadek Polski o 29 miejsc. Powód? Mocno ukierunkowane wysiłki nowego rządu, by przede wszystkim ograniczyć samodzielność mediów publicznych, ale ostatnio także „repolonizować” media prywatne poprzez nowelizację ustawy o koncentracji własności.

Ciąg dalszy na następnej stronie.