Nie ma wolności bez… publicznych dotacji. Dodatek do „Wyborczej” na 4 czerwca wypchany państwowymi reklamami

„4 czerwca 1989 i co dalej” – tytułuje swój dodatek „Gazeta Wyborcza” na rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów. 20 stron, na których mamy trochę ideologicznej papki, trochę hagiografii swoich, trochę przyłożenia Kościołowi. Ot, standard. Tym razem jednak potężnie zasponsorowany przez wszystkich Państwa.

Ponad 6 stron dodatku zapełniają reklamy. Tak, zgadli Państwo – niemal wszystkie za publiczne pieniądze. Taka ich liczba wystarczyłaby do sfinansowania dużo grubszego dodatku. Można więc przypuszczać, że wypuszczenie specjalnych, rocznicowych stron miało swój drugi – a może właśnie pierwszy? – cel: ściągnięcie dodatkowe grosza od państwa, czyli od Państwa.

Na pierwszej stronie pojawia się co prawda logotyp kampanii Międzynarodowej Szkoły Europejskiej im. Jana Kułakowskiego – pod patronatem prezydenta Komorowskiego – ale to koniec prywatnych reklamodawców.

Stronę piątą wypełnia informacja NBP o emisji okolicznościowej monety 5-złotowej. Mniejszej powierzchni zamówić się widocznie nie dało…

Strona 7 to reklama Giełdy papierów Wartościowych udająca artykuł o dobrych inwestycjach na GPW.

Dwie strony dalej PGNiG przekonuje, że 25 lat wolnej Polski to dla tej państwowej spółki czas intensywnego rozwoju. Też na całej kolumnie.

Przewracamy kartkę i ukazuje nam się całostronicowa reklama Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (w 1/3 należy do Giełdy Papierów Wartościowych, w 1/3 do NBP, a w 1/3 bezpośrednio do Skarbu Państwa).

Na stronie 13. Sieć Obywatelska Watchdog Polska namawia do wsparcia jej działalności na rzecz jawności funkcjonowania instytucji publicznych. Stowarzyszenie jest organizacja pozarządową, jednak wczytanie się w ich sprawozdania finansowe pozwala stwierdzić, że ponad 90 proc. ich dochodów to dotacje, darowizny, granty ze środków publicznych.

Strona 18 zawiera skromną reklamę Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego…

…a całość na tylnej okładce z przytupem zamyka Poczta Polska zachęcając do kolekcjonowania znaczków.

No cóż, można by rzec, że dla redakcji z Czerskiej nie ma wolności bez… publicznych dotacji.

mt

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych