Klub z Madrytu naraził się na śmieszność… Real pogratulował Barcelonie i zapomniał zapłacić 24 euro!

fot. youtube
fot. youtube

Odwieczna rywalizacja FC Barcelony i Realu Madryt zdaje się nie mieć końca. Wzajemna niechęć i rywalizacja są solą piłki nożnej, bo pytanie: „Barcelona czy Real?” wzbudza takie same emocje w Hiszpanii, Polsce czy nawet na Dalekim Wschodzie. Dzięki wszechobecnemu Internetowi i transmisjom telewizyjnym pojedynek futbolowych potęg śledzi cały świat. Ale okazuje się, że współczesna technika, dzięki której popularność obu klubów jest przeogromna, niekoniecznie dotarła do siedziby „Królewskich” w Madrycie…

Hiszpańskie media w zeszłym tygodniu odnotowały, że Barcelona otrzymała zewsząd gratulacje za rewelacyjną grę i zdobycie trzech trofeów: mistrzostwa Hiszpanii, Pucharu Króla i wygranej w Lidze Mistrzów, z jednym tylko – za to bardzo znaczącym wyjątkiem. Otóż katalońskiemu klubowi okolicznościowych gratulacji nie złożył tylko Real Madryt. Nie było ich na oficjalnej stronie „Królewskich”, nie pojawił się też stosowny wpis na twitterze, który w piłkarskim świecie jest najpopularniejszym kanałem komunikacji. Milczenie ze strony Realu zostało przyjęte bardzo krytycznie.

Tymczasem okazało się, że w końcu gratulacje z Madrytu doszły. Tradycyjną pocztą. Jak przypuszcza hiszpański dziennik „Sport”, ludzie odpowiedzialni za PR „Królewskich” zorientowali się, że brak życzeń od najgroźniejszego rywala został przyjęty bardzo krytycznie, ale na wysłanie życzeń wersją elektroniczną było już za późno i zdecydowali się na klasyczną przesyłkę pocztową. I odpowiedni komunikat z gratulacjami został przygotowany i wysłany. A tradycyjna korespondencja jak wiadomo idzie długo, więc opóźnienie będzie można łatwo wytłumaczyć.

I pewnie tak by się stało, ale w klubie, który wydaje miliony na transfery zapomniano zapłacić za doręczenie specjalnych życzeń. Dlatego posłaniec, który zapukał do siedziby Barcelony z okolicznościowym telegramem, w jednej ręce trzymał blankiet z gratulacjami, a w drugiej rachunek na 23,98 euro za doręczenie przesyłki! Katalońscy działacze rachunek zapłacili, ale nie omieszkali od razu zakomunikować światu o całej sprawie, skrupulatnie podając kwotę jaką przyszło im zapłacić za życzenia od konkurencji. No i z Realu w Hiszpanii śmieją się dzisiaj wszyscy…

mm

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych