Ks. Ray Kelly zaśpiewał w irlandzkiej telewizji "Hallelujah". Otrzymuje zaproszenia ze wszystkich stron świata. Czy przyjedzie do Polski? Utalentowany kapłan staje się gwiazdą, jednak na scenie nadal emanuje skromnością.

Jego interpretacja utworu Leonarda Cohena "Hallelujah" w ciągu kilku dni podbiła internet na całym świecie. Irlandzki duchowny zaśpiewał "Hallelujah" Leonarda Cohena, z własnym tekstem na ślubie Leah i Chrisa O'Kane. Para młoda była zachwycona, a ksiądz stał się gwiazdą internetu. W związku z tym zaproszono go do publicznej stacji RTE, gdzie się wypowiedział i jeszcze raz zaśpiewał - informuje Christian News.

Nagła popularność zapewne nie zaskoczyła księdza, gdyż nie było to odosobnione wydarzenie. Wcześniej ks. Kelly miał okazję śpiewać na ślubie, a także wydał dwie płyty. szykuje się do wydania trzeciej, jak twierdzi ostatniej. nagła popularność kapłana może weryfikować te plany. Czy blichtr tego świata pociągnie za sobą utalentowanego księdza?

Ks. Ray Kelly już otrzymuje setki zaproszeń od innych par, które chciałyby, żeby zaśpiewał na ich ślubie. Zaproszenia ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Wielkiej Brytanii, Słowenii, Chorwacji, a także z Polski. Czy duchowny zawita do naszego kraju? jeżeli dodatkowo jest kibicem, to na pewno, gdyż Irlandczycy mają zrozumiałą słabość do Polski. Jezeli do tego dojdzie, to będzie to na pewno ślub z "wielką pompą"!

rep / ChnNews