Byłam tym bardzo sfrustrowana. Rola dziewczynki w czerwonym płaszczyku zrujnowała mi życie. Sceny w filmie są straszne. Nie wiele rozumiałam, ale byłam pewna, że już nigdy więcej nie chcę go obejrzeć.

mówi Oliwia Dąbrowska, która jako 3 latka zagrała z oscarowym filmie Stevena Spielberga. Scena z jej udziałem przeszła do historii kina i jest jedną z najbardziej wstrząsających w kinie opowiadającym o piekle Holokaustu. Okazuje się, że obejrzenie filmu miało wpływ na dziewczynkę, która w niej zagrała. W wywiadzie dla „Daily Mail” tak mówi o swoich przeżyciach.

Mała Oliwia obiecała niegdyś reżyserowi filmu, Stevenowi Spielbergowi, że poczeka z jego obejrzeniem aż skończy 18 lat. Film jednak obejrzała w wieku lat 11. Scena z mordującym Żydów Amonem Goethem wstrząsnęła dzieckiem.

To było zbyt straszne. Nie rozumiałam wiele, ale byłam pewna, że nie chcę oglądać czegoś takiego nigdy więcej w życiu.

Młoda aktorka utrzymywała w sekrecie udział w filmie. Jednak jej rówiesnicy szybko dowiedzieli się o roli.

Ludzie mówili: "To musi być dla ciebie ważny temat, musisz sporo o tym wiedzieć". Byłam tym bardzo sfrustrowana. Rola dziewczynki w czerwonym płaszczyku zrujnowała mi życie.(…)Wstydziłam się, że wzięłam udział w filmie. Byłam zła na moją matkę oraz ojca, jeśli komukolwiek mówili o roli.

opowiada. Dąbrowska zrezygnowała z aktorstwa bardzo szybko. Dwa lata po filmie Spielberga pojawiła się jeszcze w „Grach ulicznych” Andrzeja Krauze.

Ł.A