Do ciekawych informacji dotarł portal stopklatka.pl. Wedle informacji serwisu, polscy aktorzy: Daniel Olbrychski i Arkadiusz Jakubik mieliby zagrać u boku Christophera Waltza i Michaela Douglasa w filmie "Reykjavik".

Pierwotnie reżyserem filmu miał zostać Ridley Scott, ale ostatecznie będzie musiał zadowolić się rolą producenta. Na krześle z napisem "Director" zasiądzie ostatecznie Mike Newell(dla polskich widzów znany głównie jako twórca filmu "Cztery wesela i jeden pogrzeb"). Autorem scenariusza jest Kevin Hood.

Prezydenta Reagana zagra powracający na ekran, dwukrotny zdobwca Oscara Michael Douglas. Jego przeciwnikiem będzie charyzmatyczny Austriak, zdobywca Oscara za rolę w „Bękartach Wojny” i "Django" Christopher Waltz. Szykuje się naprawdę fascynujący aktorski pojedynek. Mike Newell mówi, że nie może się doczekać efektów pracy dwóch wielkich aktorów. Według producentów film pozwoli zajrzeć za kulisy wielkiego pojedynku między dwoma najpotężniejszych ludzi na świecie w latach 80-tych.

Zdjęcia do filmu, którego budżet sięga 10 mln dolarów, rozpoczną się już w tym miesiącu w Niemczech. Informacje są naprawdę obiecujące, zwłaszcza dla polskiego widza. Jest tylko jedno "ale". Nie wiemy jeszcze kogo zagrają Olbrychski i Jakubik. Jak na razie, wiadomo, że filmowy Kmicic wcielił się ostatnio w rolę pana Arkadiusza w serialu "Klan". Nie zapominajmy jednak, że Daniel Olbrychski z powodzeniem zagrał w Hollywoodzkim "Salt" z Angeliną Jolie. Dla Arkadiusza Jakubika możliwość pracy w Hollywood musi być jeszcze bardziej mobilizująca. W końcu aktor dopiero w ostatnich latach staje się w Polsce gwiazdą dzięki rolom u Wojtka Smarzowskiego. Czy teraz czas na podbój reszty świata? Trzymamy kciuki!

AM