"Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska" ukazała się 7 listopada nakładem wydawnictwa Pascal. Katarzyna Pakosińska, znaana z najbardziej rozpoznawalnego w Polsce śmiechu oraz występów w Kabarecie Moralnego Niepokoju oferuje w niej osobiste spojrzenie na Gruzję oczami zauroczonej nią Autorki: jest tu historia jej pierwszej miłości, jest magia tańca kartuli i przygody związane z realizacją filmu "Tańcząca z Gruzją". O książce i fascynacji Gruzją Pakosińska opowiada w wywiadzie dla "Faktu":

Jak doszło do napisania książki:

Związek pakosińsko-gruziński trwa już ćwierć wieku. Cieszę się, że książka stała się nieoczekiwanie ukoronowaniem tego jubileuszu. Poza tym to od zawsze chciałam pisać. Jako dziewczynka marzyłam nie o byciu aktorką, a zostaniu krytykiem literackim. Długo pisałam do szuflady, czekając na właściwy moment. I w maju wydarzyło się to coś – nominacja w konkursie Mistrz Mowy Polskiej. To była motywacja! I tak powstała książka szalenie pogodna, słoneczna, szczera. Ma wiele kluczyków. Mam nadzieję, że sprawi czytelnikowi sporo frajdy.

Czy "Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska" to przewodnik?

Absolutnie nie można tej książki nazwać przewodnikiem. Chyba że emocjonalnym. Składa się z dwóch wyraźnych części. Pierwsza część opowiada w anegdotach o tym, co się działo podczas realizacji filmu „Tańcząca z Gruzją”, o tym co w filmie się nie znalazło, kiedy to podróżowałam przez wszystkie regiony tego kraju, mając szansę dogłębnie je poznać. Druga część to Gruzja opowiedziana przez Gruzinów. To barwna fabuła, której akcja rozgrywa się podczas gruzińskiej biesiady, supry, Przy stole oprócz mnie i gości zasiada sam czytelnik. Są toasty, rozmowy o polityce, zabawy.

Co jest szczególnie ujmującego w Gruzji i Gruzinach?

Prawdziwą wartość mają słowa „przyjaźń”, „miłość”, „patriotyzm”. Mimo że sytuację na pewno mają cięższą niż my, potrafią cieszyć się życiem, uśmiechać. Mój uśmiech w Gruzji jest absolutnie czymś naturalnym. Nie zadają mi pytań typu „gdzie nauczyłaś się śmiać?”, co w naszym kraju niestety jest nagminne. Uwielbiam historię, stąd fascynacja również zawiłą, gruzińską. Piękne w Gruzji jest pielęgnowanie tradycji i czerpanie z nowoczesności. Gruzja to egzotyka i Europa w jednym. Stąd może to silne przyciąganie. (...) Gruzinom blisko do naszych górali: ogromna duma, fajne poczucie humoru, szalone reakcje. Mamy też podobne zainteresowania.

Czy to prawda, że Katarzyna Pakosińska szykuje się do przeprowadzki do Gruzji?

Myślałam i myślę, ale jeszcze nie jest to proste. Od lat dzielę więc swoje życie między Milanówkiem a Tbilisi. (...) Córka uwielbia Gruzję. Uwielbia jazdę konną, więc w ostatnie wakacje zabrałam ją na przejażdżkę po gruzińskich wzgórzach. Była zachwycona, cudownie sobie poradziła. Nasz dom w Milanówku cały jest w zdjęciach z Gruzji. Córka zawsze mówiła, że to jest Gruzja mamy, a teraz mówi, że to jest nasza Gruzja.

Więcej w "Fakcie".

cis