Za wymarzony samochód obiecywała korzystne decyzje w skarbówce i prokuraturze. Przypadki byłej prokurator z Rzeszowa

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Coraz więcej wiemy o skandalicznej działalności aresztowanej przez CBA byłej szefowej rzeszowskiej prokuratury. Anna H. aresztowana w tzw. aferze podkarpackiej na przykład za wymarzony samochód obiecywała korzystne decyzje w skarbówce i prokuraturze.

Była prokurator jest podejrzana m.in. o przyjmowanie korzyści majątkowych, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych, przedstawienie fałszywego zaświadczenia w celu uzyskania pożyczki oraz przekroczenie uprawnień.

Anna H. domagała się od jednego z biznesmenów… nowiutkiego samochodu. Wybrała nawet markę i kolor - perłowy nissan qashqai. W zamian obiecywała załatwić przedsiębiorcy korzystne decyzje w skarbówce i prokuraturze

—informuje „Super Express”.

Anna H. była szefową rzeszowskiej prokuratury apelacyjnej od 2007 r. Zabronionych czynów H. miała dopuścić się między kwietniem 2009 r. a lipcem 2014 r. Prokuratorzy podają, że podstawą zarzutów są zeznania świadków, wyjaśnienia innych podejrzanych, a także treść zarejestrowanych rozmów telefonicznych.

Wiadomo, że kobieta miała przyjąć od przedsiębiorcy z Leżajska korzyści majątkowe w kwocie ponad 170 tys. zł - w tym w postaci drogiego alkoholu i usług budowlanych - w zamian za podjęcie się załatwienia spraw w instytucjach państwowych.

To było jednak za mało.

Jak wynika z podsłuchanych przez CBA rozmów, dopominała się od biznesmena nowego nissana, którego miał załatwić za ok. 50 tys. zł taniej. - Ma być biały. A. jest biały. Ale ma być jeszcze bielszy, no, jak w reklamie - instruowała Anna H.

—opisuje „Super Express”.

Za przyjęcie korzyści osobistej oraz powoływanie się na wpływy grozi jej od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Zobacz też: Była prokurator aresztowana w tzw. aferze podkarpackiej pod specjalnym nadzorem

ann/”Super Express”

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych