Odnalazły się zaginione dokumenty z teczki personalnej generała Jaruzelskiego

fot. You Tube
fot. You Tube

W aktach odkrytych w domu generała Jaruzelskiego są m.in. dokumenty, które zniknęły z jego teczki personalnej oficera Ludowego Wojska Polskiego – dowiedział się nieoficjalnie portal tvp.info.

W willi gen. Jaruzelskiego prokurator IPN zabezpieczył 17 pakietów dokumentów

W marcu w domu generała Jaruzelskiego, prokurator IPN zabezpieczył 17 pakietów dokumentów. Jednak pełnomocnik rodziny Jaruzelskich zaskarżył postanowienie prokuratorów IPN o przekazaniu dokumentów do archiwum, dlatego instytut nie może ich na razie opublikować. Tymczasem portal tvp.info ustalił nieoficjalnie, że w kwitach generała są m.in. dokumenty, które zniknęły z akt archiwalnych oficera Wojska Polskiego Wojciecha Jaruzelskiego. Informacje tę potwierdziliśmy w kilku źródłach.

Historyk Grzegorz Wołk z Biura Edukacji IPN przyznaje, że na chwilę obecną można jedynie domniemywać co jest w paczkach wyniesionych z domu generała.

Mogą to być np. dokumenty z teczek osobowych, które Jaruzelski przywłaszczał sobie, między innymi wnioski awansowe za walkę z podziemiem. Wszystko to co stawiało go w negatywnym świetle. Może nawet dokumenty nt. jego współpracy z Informacją Wojskową – wymienia historyk

— wymienia historyk.

Zmiany w teczce personalnej Jaruzelskiego kilka lat temu odkrył historyk IPN dr Piotr Gontarczyk.

Brakuje m.in. opinii jego przełożonych z lat 50, kiedy był bardzo gorliwym pracownikiem. Nie ma także świadectw jego szkoleń – wyjaśnia. Jego zdaniem podmieniono bardzo ważny zeszyt ewidencyjny oficera, dzięki czemu można było pominąć pewne elementy, a inne dopisać. Zeszyt służył bowiem m.in. do ewidencjonowania przebiegu służby oficera czyli jego awansów czy przydziałów służbowych.

Cała operacja miała dotyczyć nie tylko dokumentów Jaruzelskiego, ale także jego żony. Zdaniem historyka przeprowadzono ją najpóźniej w latach 1989–1990.

Jan Widacki adwokat rodziny Jaruzelskich nie chciał komentować informacji, do których dotarliśmy i które potwierdziliśmy w trzech niezależnych źródłach. „Przepisany zeszyt”

Zdaniem historyka o tym, że zeszyt ewidencyjny został „przepisany” ma świadczyć fakt, że niemal wszystkie zapisy dokonane zostały tym samym długopisem. Gontarczyk podkreśla, że wiedza historyczna i doświadczenie nakazują wykluczyć, że zeszyt przez kilkadziesiąt lat prowadziła jedna osoba używając tego samego pisaka. Przekonuje, że nie jest to autentyczny zeszyt ewidencyjny Jaruzelskiego, który powstał w latach pięćdziesiątych. Dodaje, że z badań wynika, że nawet formularz zeszytu powstał w Wojskowej Drukarni w Łodzi nie wcześniej niż w 1979 roku .

Z akt generała miał zniknąć także wniosek odznaczeniowy na jeden Krzyży Walecznych, który dostał w grudniu 1946 roku. Zdaniem Gontarczyka można założyć, że usunięto go, bo generał otrzymał to odznaczenie za zwalczanie polskiego podziemia niepodległościowego. Co jeszcze kryją archiwa generała

Grzegorz Wołk uważa, że w dokumentach znalezionych w domu Jaruzelskiego mogą być także protokoły z biura politycznego KC PZPR pochodzące z okresu stanu wojennego.

Wiadomo, że generał kazał niszczyć te dokumenty. Nie wykluczone, że jakaś ich część trafiła do jego prywatnego archiwum

-– mówi i opowiada, jak podczas różnych rozmów na temat stanu wojennego Jaruzelskiemu zdarzało się wychodzić z pokoju by po chwili wrócić z odświeżoną pamięcią. sądu.

Na razie materiały z domu generała nie mogą zostać upublicznione. O ich losie ma zdecydować sąd.

ansa/TVP Info

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych