Gdy po raz pierwszy w artykule "Ala jest chłopcem, a Jaś dziewczyną" napisałam o wprowadzaniu do przedszkoli ideologii gender, zostałam oskarżona przez sympatyków i samego prezesa Fundacji Edukacji Przedszkolnej z Wrocławia, Tadeusza Szmigla o pisanie oszczerstw. Rzeczywistość jednak w niczym nie ustępuje moim słowom...

Scenariusz zajęć zakłada, że chłopcy będą odgrywać rolę dziewczynek, a  dziewczynki chłopców. Autorki zalecają nauczycielom przedszkoli, by  chłopców podczas zajęć przebierać w spódniczki, pantofelki, blond peruki z różowymi wstążeczkami, namawiać do zabawy lalkami oraz do czesania sobie loków, zaplatania warkoczy. Oczywiście nie należy zapominać,że  powinni malować sobie usta czy paznokcie i parzyć kawkę po uprzednim upieczeniu ciastek -

pisałam wówczas.

Trzeba sporo złej woli, żeby to w ten sposób interpretować. Przyznaję, że przy negatywnym nastawieniu w poradniku sporo jest treści mogących wywoływać złe emocje -

mówił wówczas „Dziennikowi Zachodniemu” Tadeusz Szmigiel, Prezes Fundacji.

Zwolennicy projektu "Równościowe przedszkole" zarzucali mi, że ironizuję (jakby to było niedozwolone), a sam poradnik "Równościowe przedszkole" uczy przedszkolaki uwrażliwienia na płeć i równouprawnienia.

To co przygotowały panie z Feminoteki, jest po prostu fajnym programem edukacyjnym dla dzieci, w którym nie ma nic na temat zrównywania, czy też zmieniania płci. (...) Ten artykuł ma się nijak do rzeczywistości. Nikt nie będzie przebierał chłopców za dziewczynki i zmuszał ich do pieczenia ciasteczek. To jest obrzydliwe szyderstwo -

powiedziała Dorota Zawadzka w rozmowie z Krzysztofem Majakiem.

Screenshot z maleprzedszkola.pl

Skoro nikt, to czemu dzieci na zdjęciach opublikowanych na stronie Fundacji Edukacji Przedszkolnej są przebrane? Czemu chłopiec w peruce maluje paznokcie wychowawczyni, a na innym zdjęciu robi jej makijaż?

Dorota Dziamska, metodyk nauczania początkowego z Pracowni Pedagogicznej im. prof. Ryszarda Więckowskiego, zabawy "w przebieranki" uważa za odziera przedszkolaków z godności i wystawianie na śmieszność wśród rówieśników.

Takie zajęcia prowadzą do ogromnego „bałaganu” w psychice dziecka i mogą się ciągnąć za nim przez całe dorosłe życie. Takie odzieranie chłopców z godności to dla mnie przestępstwo -

mówiła Dorota Dziamska w wywiadzie dla wSumie.pl.

Przypomnijmy jeszcze, że autorki poradnika "Równościowe Przedszkole" radzą uważać na rodziców:

Szczególnie ważne jest więc, by pamiętać, że rodzice nie są do końca tymi, którzy powinni ostatecznie decydować o tym, czy w przedszkolach powinno się pracować na rzecz równouprawnienia, ponieważ często nie posiadają oni fachowej wiedzy na ten temat i sami również kierują się stereotypami -

to zapis z poradnika „Równościowe Przedszkole. Jak uczynić wychowanie przedszkolne wrażliwym na płeć”.

Screenshot z maleprzedszkola.pl

Czy potrzeba chłopca przebrać w perukę i spódniczkę, żeby nauczyć go tolerancji? Oczywiście, że nie. Sami pomysłodawcy poradnika zaprzeczają, jakoby to było konieczne. Mało tego, odżegnują się od takich praktyk. A zdjęcia? Mówią same za siebie.

Katarzyna Kawlewska

Czytaj także:

Ala jest chłopcem, a Jaś dziewczynką

Uczmy tolerancji nie dewiacji

Takie eksperymenty odzierają dzieci z godności

Siusiaki i pisie w przedszkolu