Pakiet klimatyczny groźny dla Polski. „Polska musi powiedzieć stanowcze nie. W naszym interesie jest używanie węgla”

„Wprowadzenie pakietu sprawi, że polska energetyka i wszystkie branże energochłonne, czyli produkcja papieru, stali czy przemysł chemiczny, będą ponosiły wyższe koszty swojej działalności. Cena energii wzrośnie według niektórych wyliczeń nawet dwu-, trzykrotnie” - mówi w rozmowie z Super Ekspresem Konrad Szymański, były europoseł PiS.

Podwyżka może być wyższa ze względu na zabiegi Komisji Europejskiej, by cenę pozwoleń na emisję CO2 zawyżać możliwie mocno. Dziś nie wiemy, ile dokładnie będą one kosztowały. Będą podlegały z jednej strony grze rynkowej, a z drugiej manipulacjom podaży przez KE. Oznacza to ubóstwo energetyczne połowy polskich rodzin. Zmiana kosztów prowadzenia działalności w przemyśle energochłonnym będzie na tyle wysoka, że nastąpi wyraźne spowolnienie gospodarcze

— mówi Szymański.

Dziś nie ma innego rozwiązania. Co więcej, to weto jest nam potrzebne również po to, aby zachodni partnerzy zrozumieli, że jesteśmy zdeterminowani. (…) Jest już za późno i weto musi paść. W innym wypadku nie doczekamy się poważnych propozycji. To, co teraz jest na stole, jest zupełnie niepoważne. Zgoda na pakiet klimatyczny musi mieć akceptację Rady Europejskiej i póki mamy tu instrumenty działania, czyli weto, trzeba z niego korzystać. Kiedy sprawa przeniesie się na poziom ministerialny, nasza kontrola nad tym procesem się osłabi. Dlatego ten szczyt jest tak ważny

— mówi były europoseł PiS.

Na zagrożenie ewentualnością wprowadzenia pakietu klimatycznego zwraca także uwagę ekonomista prof. Krzysztof Rybiński.

Polska gospodarka bazuje na węglu, w związku z czym każde rozwiązanie, które sprawia, że używanie tego surowca staje się strasznie drogie, jest gwoździem do trumny wielu gałęzi polskiej gospodarki. A w tym kierunku idą propozycje Brukseli

— zwraca uwagę ekonomista dodając, że „uderzy to przede wszystkim w polski przemysł”.

W Brukseli mówi się, że dla Unii dobre jest to, co jest dobre dla Niemiec. Pytam się więc, czemu Niemcy mogą kształtować politykę UE w taki sposób, żeby było to korzystne dla ich kraju, a Polakom odmawia się prawa kształtowania polityki tak, by była ona dla nas korzystna, i zmusza się do akceptowania rozwiązań, które mogą dobić polską gospodarkę. To jest absurdalne

— oburza się prof. Rybiński na łamach „SE”.

Walka z ociepleniem zamieniła się wręcz w religię. Według niej trzeba wprowadzić inne źródła energii niż dotychczasowe. Za parę lat okaże się jednak, że badania, na których oparto te założenia, są nieaktualne. Co więcej, okaże się w końcu, że za tą religią globalnego ocieplenia stoją potężne grupy interesów, które lobbują za tym, żeby rezygnować z węgla

— przestrzega ekonomista. Prof. Rybiński twierdzi, że polskie weto jest konieczne.

W naszym interesie jest używanie węgla. Nasza gospodarka była, jest i w dającej się przewidzieć przyszłości będzie oparta na tym surowcu

— mówi ekonomista.

źródło: se.pl/Wuj

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych