Wrocław: Największa w kraju rekonstrukcja bitwy z Powstania Warszawskiego. Relacja i piękne zdjęcia Krzysztofa Kunerta

opublikowano: 1 sierpnia 2011 roku, 0:57 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:30

Przez ponad godzinę na wrocławskim rynku Powstańcy Warszawy ścierali się z żołnierzami Werhmachtu. Stolica Dolnego Śląska hucznie obchodziła 67. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Barykady wzdłuż placu Gołębiego z biało-czerwonymi flagami  i Powstańcami z jednej strony a naprzeciwko niemiecki transporter opancerzony, moździerze, motory i dziesiątki bezskutecznie szturmujących powstańczą placówkę Niemców.  Do tego potężna dawka huku, wybuchów, dymu i palący się kaskaderzy. Pomimo niesprzyjającej aury ponad tysiąc wrocławian na żywo śledziło pieczołowicie odtwarzane przez grypy rekonstrukcyjne z całej Polski (m.in. z Wrocławia, Warszawy, woj. lubuskiego) historyczne sceny z Powstania Warszawskiego. Odgrywany epizod, dzięki zaangażowaniu ok. 100 aktorów, w szczegółach pokazywał przebieg przykładowej powstańczej bitwy. Poszczególne sceny na bieżąco objaśniane były przez lektora, dzięki czemu widzowie mogli uczestniczyć w żywej lekcji historii. Bitwa, dodajmy, zakończyła się zwycięstwem Polaków, którzy w ostatnim epizodzie ratowali rannych Niemców.

W obchodach uczestniczyli Powstańcy Warszawscy, dziś mieszkańcy Wrocławia. Jeden z nich – Zofia Dillenius, „Jodła" z batalionu Baszta – w podkreślała realizm odgrywanej przez aktorów bitwy oraz opowiadała o własnych losach podczas Powstania. Pokazom historycznym towarzyszył spektakl muzyczny  „Wywoływania" przygotowany przez młodych wrocławskich artystów pod kierunkiem Haliny Bednarek. Tegoroczny koncert był hołdem oddanym tym, co zginęli w Powstaniu oraz metaforą nad sensem i istotą jego ofiary.

Cechą charakterystyczną wrocławskich obchodów jest otwartość i spontaniczność

– mówi Dominika Arendt z Inicjatywy Historycznej, która od trzech lata organizuje we Wrocławiu powstańcze  uroczystości. Dodaje:

Do tradycji przeszły już kameralne spotkania z Powstańcami "przy barykadzie", wspólne śpiewanie przy skrzypcach czy akordeonie „Zakazanych piosenek", a rozmowy z rekonstruktorami i artystami.

We wrześniu ma się ukazać książka prezentująca wojenne i powojenne losy "wrocławskich" Powstańców Warszawy.

Krzysztof Kunert, Wrocław

Od redakcji: DZIĘKUJEMY I GRATULUJEMY

Zainteresowała Cię galeria?

tagi: Powstanie Warszawskie

Komentarzy: 15

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lecę zobaczyć bo gdzie tu na sieci można zobaczyć piękny fotoreportarz... a tu kicha. Z tymi "pięknymi zdjęciami" to bym nie przesadzał. To że pewnikiem za darmo, to nie znaczy ze wolno lizać fotografa po dupie, bo mu się we łbie poprzewraca i uwierzy że to prawda.. Zdjęcia sa zaledwie poprawne. Ale nie jest to ani dobry, ani nawet kompletny fotoreportarz. Wynajmijcie dorosłego fotografa, sypnijcie kasą, to będą "piękne" zdjęcia. Chwała wam z to że temat obrabiacie. Ale bez ekscytacji proszę, bo to cienkie.

Zgłoś nadużycie

Tak się pisze"fotoreportaż"malkontencie...

Zgłoś nadużycie

Fotoreportarzu się nie pisze...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Więcej zdjęć tutaj: http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/433659,wroclaw-rekonstrukcja-powstania-warszawskiego-w-rynku,id,t.html

Zgłoś nadużycie

Nadzwyczajne, kto by przypuszczal ze we Wroclawiu o Powstaniu pamietaja. To jednak porzadni ludzie, naleza sie im pozdrowienia i podziekowania. Jednak wciaz Marsz Mokotowa "ma dziwna moc"...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

dlaczego nie pokazuje się rekonstrucji wyjścia powstańców ze zniszczonej powstaniem Warszawy lub rekonstrukcji obozu przejściowego w Pruszkowie ? Przecież to też fragment a może bardziej konsekwencja Powstania. Szkoda że nasza prawica zajmuje się tylko ładnymi epizodami Powstania

Zgłoś nadużycie

Prawica... Jaka prawica? Po co tu wpieprzac polityke jak chodzi tu o inscenizację teatralną...widowisko na które przychodza widzowie i chcą obejrzeć coś niezwykłego. Co teraz mamy się batożyć za to że powstanie wybuchło? To był fakt, ci ludzie żyli w innym czasie w innym kontekście. Pokazywano nie przywódców powstania, nie salonowe rozmowy, ale po prostu próbe przetrwania na ulicy za kawałkiem zerwanego chodnika... Czy tego tez już nie można pokazywać? Bo co poprawnośc polityczna? Żeby się komus nie narazić? Ile można czytac pseudointelektualnych wywodów mądrali kanapowych siedzących w kapcioszkach za komputerkami?

Zgłoś nadużycie

Po pierwsze - nie mieszajmy polityki z rekonstrukcją historyczną, bo nie ma to najmniejszego sensu. Jeżeli ma Pan pomysł na ciekawy scenariusz i finansowanie - proszę się skontaktować z którąś z grup rekonstrukcyjnych, może coś z tego wyjdzie. Ja wiem, że łatwiej jest siedzieć na d... przed komputerem i marudzić, niż samemu coś zrobić. Ale taka krytyka wykonana z fotela jest żałosna... A odnośnie rekonstrukcji w Dulagu 121 w Pruszkowie - kto wie, co się może wydarzyć...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Geje,prywaciarze i inni biznesmeni ani bankierzy nie będą bronić Polski z bronią w ręku tylko wsiądą szybko do pierwszego samolotu i uciekną z Polski gdzieś na jakieś spokojne wyspy. Bronić będą tzw.kibole,harcerze i robotnicy wraz z bezrobotnymi.tak,tak proszę się nie dziwić,dzisiaj każdy patrzy ile ma do stracenia.Przykład trzy lata wojny w dawnej Jugosławii.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Te rekonstrukcje tragicznych wydarzeń to infantylizm i dziecinada. To kształtowanie ułomnej świadomości. A może odtwarza sie wyrzynanie mieszkańców Woli przez pijanych żołdaków Dirlewangera i Kamińskiego? A co z bombardowaniem przez stukasy? Pamiętam przed laty wrzask, jak chłopcy w wojsku bawili się w egzekucje, chyba były tam surowe kary. Teraz te zabawy legalnie robi sie na masową skalę. Przecież to robienie z narodu psychopatów.

Zgłoś nadużycie

Zoltan, rozumiem że prawidłowo kształtowana świadomość to taka jaka była w PRLu? Bzdury publikowane na temat powstania, i durnowate filmy obrażające Powstańców... Co złego w inscenizacji która ma szanse zainteresować młodych którzy historie mają w dupie? Wielu z nich na rynku we Wrocławiu pytało z jakiej to okazji, nie majac świadomości że 1 sierpnia wybuchło Powstanie? Może staniesz Zoltan na rynku na skrzynecze i wygłosisz płomienne przemówienie jak to ważne było Powstanie? Pewnie z 2 osoby zainteresujesz jako niegroźny wariat... Inscenizacja sciągnęła ponad 1000 osób a w internecie setki ludzi dyskutuje na ten temat. Wielu tych co na codzień godzinami przesiaduje przed kompem przyszło i mieli okazję dowiedziec się o Powstaniu... Zresztą podejdz na drugi raz do kombatanta Powstania i powiedz że to dzieciniada że przyszedł na uroczystość i insceniazację... Ech jacy my jesteśmy małym narodem...

Zgłoś nadużycie

Jesteś bęcwał. A co Amerykanie powinni zrobić z wojną domową, w której wyrzynali się nawzajem? A nawet z tak dramatycznego wydarzenia potrafili wykuć mit państwotwórczy...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Faktycznie przepiekne zdjecie.. Dziadek Klaus z Dortmundu popłacze się ze wzruszenia, jak mu je prześle, bo w przyszłym miesiącu mają doroczny zjazd SS-Sturmbrigade "Dirlewanger". "Dobrze ze Poloki podtrzymuja szczytne tradycje naszej bitnej jednostki" - powie mi, jak go odwiedze...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Większymi matołami są Drogi Ignorancie: Żydzi - bo nie robią rekonstrukcji gazowania w Treblince, Ormianie - bo nie rekonstruują rzezi w Turcji, Indianie - gdyż nie odtwarzają wyrzynania w pień wiosek indiańskich przez dzielną US Cavalry; Murzyni - bo nie pokazuja na ile sposobow dzielne białasy przez stulecia wykorzystywały seksualnie czarne kobiety.... Jakies jeszcze inne przyklady matołectwa znacie..?

Zgłoś nadużycie

No jasne można takie uproszczenia stosować... Oczywistym jest to że trzeba prezentować wydarzenia z wyczuciem...z doborem środków wyrazu do sytuacji. CO do Żydów - to jest kilkadziesiąt makabrycznych filmów fabularnych na ten temat, oglądanych przez miliony, ile jest filmów o losie Indian..ile o segregacji rasowej i niewolnictwie...Też je trzeba zakazać? A książki, powieści wspomnienia? Też mamy o tym nie mówić? A dlaczego niby? Żeby jakiś mądrala kanapowy się nie wymądrzał?

Najnowsze