Bitwa pod Grunwaldem. 601 rocznica wielkiegio triumfu polskiego i sprzymierzonych. Zobacz zdjęcia

W obozowisku przed wielką bitwą. (Fot.  PAP/Adam Warżawa)
W obozowisku przed wielką bitwą. (Fot. PAP/Adam Warżawa)

Na polach pod Grunwaldem odbyła się w sobotę 16 lipca inscenizacja wielkiej bitwy średniowiecznej Europy - walczyły połączone siły polskie i litewskie  z Zakonem Krzyżackim. W żywej lekcji historii wzięło udział ok. 1200 rycerzy z różnych państw Europy oraz z Australii i USA.

 

JANUGOSZ TAK PISAŁ O BITWIE:

Po trzech godzinach walki, siły Zakonu uległy wyczerpaniu. Ulrich von Jungingen przegrupował swoje siły i stanął na czele 16 chorągwi, które przeprowadzić miały decydujące natarcie. Poprowadził je szerokim łukiem i zamierzał uderzyć na polskie prawe skrzydło. Natarcie przechodziło obok miejsca, w którym z niewielką ochroną stał Władysław Jagiełło, jednak Wielki Mistrz nie pozwolił na zmianę kierunku natarcia (być może nie wiedział, kogo pilnuje oddział) licząc na zaskoczenie. Z nacierającego hufca wyskoczył tylko jeden rycerz Dypold von Kockeritz i natarł na monarchę. Jagiełło zręcznie się obronił i ranił napastnika,  na którego rzucił się i pokonał w walce Zbigniew Oleśnicki.

Znaleziono zaś w wojsku krzyżackim kilka wozów wyładowanych pętami i kajdanami, które Krzyżacy… przywieźli do wiązania jenców polskich. Znaleziono też inne wozy pełne żagwi nasączonych łojem i smołą, a także strzały wysmarowane tłuszczem i smołą, którymi zamierzali razić pokonanych i uciekających… Za słusznym jednak zrządzeniem Bożym, który starł ich pychę, Polacy zakuwali ich [Krzyżaków] w te pęta  i kajdany…

Kilka tysięcy wozów wrogów w ciągu kwadransa złupiły wojska królewskie  tak, iż nie pozostało po nich najmniejszego śladu. Były nadto w obozie i  na wozach pruskich liczne beczki wina, do których po pokonaniu wrogów zbiegło sie znużone trudami walki i letnim skwarem wojsko królewskie,  aby ugasić pragnienie. Jedni rycerze gasili je czerpiąc wino hełmami, inni rękawicami, jeszcze inni - butami. Ale król polski Władysław w obawie, by jego wojsko upojone winem nie stało się niesprawne i łatwe do pokonania… kazał zniszczyć i porozbijać beczki z winem. Gdy je na rozkaz królewski bardzo szybko rozbito, wino spływało  na trupy poległych, których na miejscu obozu było wiele i widziano,  jak zmieszane  z krwią zabitych ludzi i koni płynęło czerwonym strumieniem

Za: www.polskieradio.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych