Bitwa pod Grunwaldem. 601 rocznica wielkiegio triumfu polskiego i sprzymierzonych. Zobacz zdjęcia

opublikowano: 17 lipca 2011 roku, 17:09 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:31

Na polach pod Grunwaldem odbyła się w sobotę 16 lipca inscenizacja wielkiej bitwy średniowiecznej Europy - walczyły połączone siły polskie i litewskie z Zakonem Krzyżackim. W żywej lekcji historii wzięło udział ok. 1200 rycerzy z różnych państw Europy oraz z Australii i USA.

 

JAN DŁUGOSZ TAK PISAŁ O BITWIE:

Po trzech godzinach walki, siły Zakonu uległy wyczerpaniu. Ulrich von Jungingen przegrupował swoje siły i stanął na czele 16 chorągwi, które przeprowadzić miały decydujące natarcie. Poprowadził je szerokim łukiem i zamierzał uderzyć na polskie prawe skrzydło. Natarcie przechodziło obok miejsca, w którym z niewielką ochroną stał Władysław Jagiełło, jednak Wielki Mistrz nie pozwolił na zmianę kierunku natarcia (być może nie wiedział, kogo pilnuje oddział) licząc na zaskoczenie. Z nacierającego hufca wyskoczył tylko jeden rycerz Dypold von Kockeritz i natarł na monarchę. Jagiełło zręcznie się obronił i ranił napastnika, na którego rzucił się i pokonał w walce Zbigniew Oleśnicki.

Znaleziono zaś w wojsku krzyżackim kilka wozów wyładowanych pętami i kajdanami, które Krzyżacy... przywieźli do wiązania jenców polskich. Znaleziono też inne wozy pełne żagwi nasączonych łojem i smołą, a także strzały wysmarowane tłuszczem i smołą, którymi zamierzali razić pokonanych i uciekających... Za słusznym jednak zrządzeniem Bożym, który starł ich pychę, Polacy zakuwali ich [Krzyżaków] w te pęta i kajdany...

Kilka tysięcy wozów wrogów w ciągu kwadransa złupiły wojska królewskie tak, iż nie pozostało po nich najmniejszego śladu. Były nadto w obozie i na wozach pruskich liczne beczki wina, do których po pokonaniu wrogów zbiegło sie znużone trudami walki i letnim skwarem wojsko królewskie, aby ugasić pragnienie. Jedni rycerze gasili je czerpiąc wino hełmami, inni rękawicami, jeszcze inni - butami. Ale król polski Władysław w obawie, by jego wojsko upojone winem nie stało się niesprawne i łatwe do pokonania... kazał zniszczyć i porozbijać beczki z winem. Gdy je na rozkaz królewski bardzo szybko rozbito, wino spływało na trupy poległych, których na miejscu obozu było wiele i widziano, jak zmieszane z krwią zabitych ludzi i koni płynęło czerwonym strumieniem

Za: www.polskieradio.pl

Zainteresowała Cię galeria?

tagi: Grunwald

Komentarzy: 6

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

SMOLEŃSK! pomścimy!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

SMOLEŃSK!!! pomścimy!

Zgłoś nadużycie

Damy jeszcze Moskalowi łupnia. ...gazem! --- Choć zapewne przyjdzie nam znowu walczyć z „rycerstwem” całej Europy, tak jak było w 1410. I będzie bez porównania ciężej, bo i „swój” Polski się wypiera, i Litwin zapewne nie wspomoże, i... Ale nic to. Da Bóg, że znajdziemy nowych sojuszników - polski gaz może przecież naprawdę wyrwać spod moskiewskiej kurateli takie kraje jak Ukraina czy Białoruś. --- Będzie naprawdę ciężko. ...ale kiedy mieliśmy lekko?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A o Kłuszynie maupy w czerwonym pamiętały? A? http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_K%C5%82uszynem

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Grunwald, Kłuszyn, a za Smoleńsk pomsta!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Z roku na rok inscenizacja bitwy pod GRUNWALDem jest coraz lepsza. Wielkie brawa oraz uznanie dla uczestników i organizatorów tego wspaniałego przedsięwzięcia. Dzięki, PANOWIE RYCERZE.

Najnowsze