Dokładnie za rok, we wtorek 6 listopada 2012 Ameryka będzie wybierać prezydenta (oraz 33 senatorów i Izbę Reprezentantów). Jakie są szansę Obamy?
Jest niemal pewne, że sytuacja gospodarcza USA nie poprawi się dramatycznie w najbliższych 365 dni. Amerykanie będą nadal wściekli na Waszyngton i bardzo podzieleni. W tej sytuacji najlepszą - a w zasadzie jedyną - szansą dla Obamy jest to by w 2012 roku Amerykanie nie decydowali w referendum nad tym czy kadencja Obamy była udana, a dokonywali wyboru między kandydatem GOP a prezydentem. Wprost mówi to główny strateg i doradca Obamy w kampanii 2008 roku, David Axelrod, który i w tej kampanii będzie odgrywać kluczową rolę:
Koniec końców, wybory prezydenckie zawsze są wyborem między jednym kandydatem a drugim a nie referendum. Amerykanie uważnie przyjrzą się każdemu kandydatowi, ich dokonaniom, wartościom, wizji na przyszłość. Nie wystarczy nie być tym drugim.
Axelrod mówi tak, bo wie że jeśli wybory 2012 roku będą referendum nad kadencją Obamy to prezydent ma w tych warunkach gospodarczych małe szanse.
Axelrod niemal dokładnie cytuje Karla Rove'a, który w 2004 także mówił: wybory to wybory, a nie referendum. Bush wygrał nie dlatego że był idealnym prezydentem, ale dlatego że był po prostu lepszy od Kerry'ego.
Co ciekawe niemal dokładnie taka sama dynamika pojawiła się w kampanii parlamentarnej w Polsce. Donald Tusk i Platforma narzucili meta-temat wyborów: kto jest lepszy dla kraju, kto lepiej poprowadzi Polskę przez kryzys. PiS - co było zaskakujące - nie był w stanie tak zdefiniować kampanii, by była ona przede wszystkim referendum podsumowującym cztery lata rządów PO.
Jaki był tego rezultat, wszyscy wiemy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/121532-rok-do-wyborow-w-usa-co-laczy-strategie-polityczne-obamy-bushai-donalda-tuska
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.