Antypaństwowe praktyki państwa POPiS
opublikowano: 2 września 2010 roku, 15:51 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:42
Dwa wydarzenia nie do przyjęcia w ciągu dwóch dni: bojkot wizyty Prezydenta przez najważniejszych posłów PiS w Parlamencie Europejskim oraz urządzone przez MSZ spotkanie polskich ambasadorów z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych. Moje stanowisko nie jest żadnym szukaniem via media, po prostu nie mogę zaakceptować ani jednego, ani drugiego. Oba te akty – rządu i opozycji – są bowiem wyrazem lekceważenia dla Państwa.
Nie zmienimy Prezydenta przez pięć lat i w interesie Polski jest by miał na zewnątrz mocną pozycję. Nie wykluczam w sytuacjach wyjątkowych powinności mocnej kontestacji, ale wtedy gdy zasadnicze prawa i interesy Państwa byłyby zagrożone. Kontestacja Prezydenta ze względu na „poglądy” czy „uczucia” to jedynie potwierdzenie, że radykalna centroprawica jest częścią tego samego liberalnego świata, za opozycję wobec którego chce uchodzić wśród części wyborców.
Jeszcze gorszą rzeczą jest urządzanie spotkania polskich ambasadorów z rosyjskim ministrem. Ambasadorowie nie są politykami, którzy mają wyrabiać sobie osobiste poglądy i prezentować je w debacie publicznej. Są reprezentantami Państwa Polskiego wobec innych państw. Czy mają w reprezentacji Rzeczypospolitej na zewnątrz traktować opinie rosyjskiego ministra jako składową polskiej racji stanu? I co w ogóle można na zewnątrz myśleć o państwie, które wbrew wszelkim regułom dyplomacji dokonuje aktów, w których pozorna kurtuazja zamienia się w serwilizm.
Pora na powrót do zasad elementarnych – szacunku dla Państwa, szacunku dla naszych interesów, szacunku dla samych siebie.
kategorie: Polityka
tagi: MSZ PiS PO polscy ambasadorzy Polska prezydent rosyjski minister spraw zagranicznych
Komentarzy: 7
Zgoda. Ale drugie wydarzenie jest daleko bardziej poważne i znamienne, i nie wiem, czy to tylko serwilizm...Co Pan o szacunku mówi, idealista z Pana...
Podzielam Pana poglądy. Sugestia dla ambasadorów RP / przesłanie / jest następująca : bierzcie pod uwagę stanowisko Rosji , czyli uwzględniajcie jej opinie w sprawach bieżących. TO SIĘ W GŁOWIE NIE MIEŚCI ! Ten szczyt będzie bardzo trudno pobić.
Nie przeszkadzalo Panu jak wysmiewano, zniewazano L.Kaczynskiego, obrazano, wywolywano klotnie przez peowcow, az doprowadzono do katastrofy, a teraz PiS, ma czcic i wydawac fanfary na czesc Komorowskiego, ktory na smierci L.Kaczynksiego zbudowal swoj kapital polityczny?? Teraz mamy mowic, ze jest wszytko dobrze, bo prezydenten jest Komorowski? Komorowski wiele wyrzadzil zla, ludziom, aby teraz go szanowac i powazac..Nie jest to dla mnie normalny prezydent, a przebiegly cwaniak idacy po trupach do celu..
prawdziwy idealizm. szacunek.
Ten facet to jest zdaje się zwyczajna ruska, piąta kolumna. Ma robić za prawicowca i patriotę a w rzeczywistości od lat uprawia dywersję gnojek. Wyszkowski niedawno napisał, że z nocnej zmiany tez się cieszył w kuluarach. Lepiej na tego osobnika uważać.
Niema Pan racji Posłowie PiS- BYLI TYLKO NIEOBECNI- a komorowski na forum międzynarodowym i krajowym-lżył ,wyszydzał ,ośmieszał Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.Nie przeciwstawił się[jako Marszalek Sejmu ] nazwaniu Prezydenta;chamem,pijakiem-ani rządaniu zbadania zwłok Prezydenta na zawartośc alkoholu.Mamy prawo nie tylko milczeć i nie zauważać komorowskiego,ale nazywać go chamem-jest to uznane przez polski sąd jako nie obrażliwy zwrot-
TO PRAWDA !!!!!!!!!!!
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"